Go cranberry - aksamitny żel pod prysznic z balsamem nawilżającym

12:44:00

Witajcie, Kochani.

Jakiś czas temu, jeśli pamiętacie, opisałam Wam maskę do włosów Go cranberry, którą zgodnie z serduszkiem uznałam za największy hit, jakiego do tej pory używałam, jeśli chodzi o włosowe dobroci. Jeśli nie mieliście okazji przeczytać, zapraszam: klik. Dziś natomiast chciałabym Wam przybliżyć inny produkt tej serii- aksamitny żel pod prysznic z balsamem nawilżającym




Produkt zamknięty jest w plastikowej buteleczce z pompką- dla mnie jest to bardzo wygodnym rozwiązaniem, ponieważ dzięki sprawnej pompce produkt łatwo wydostać z pudełka nawet, kiedy jest go już niewiele, a i dozowanie jest łatwiejsze. Na przykład wiem, że jedna pompka starczy mi na wmasowanie w obie ręce i ramiona. Opakowanie pod kątem graficznym charakterystyczne dla serii Go cranberry- ze względu na moje barwy, jestem na tak. Obrazek przemawia do wyobraźni.


W żelu, co możemy spotkać bardzo rzadko!, nie znajdziemy mydła, sls, sles, parabenów, konserwantów, pochodnych ropy, silikonów, gmo ani peg. Jestem pod wrażeniem. I dobrze, że producent zaznacza to na przodzie opakowania- myślę, że dla większości (zwolenników produktów naturalnych, kosmetykomaniaczek, miłośników natury oraz posiadaczek skóry delikatnej, wrażliwej lub po prostu tych, którzy o stan skóry dbają) będzie to ogromnym plusem.


Obietnice producenta zdecydowanie zachęca do przetestowania. Sposób użycia trochę tuninguję- żel wmasowuję w całe ciało i kilka minut porządnych mi ten masaż zajmuje. Potem po chwilce spłukuję go z ciała. Konsystencja jest kremowa bardzo lekka, przez co żel uważam za bardzo wydajny. Zaskoczyło mnie też to, że żel nie wygląda wcale jak żel- raczej jak delikatny balsam, który po rozsmarowaniu na skórze wygląda jak... mydło. Doprawdy świetna sprawa. Bardzo lubię produkty 2 i więcej w jednym- pozwala mi to zaoszczędzić dużo czasu na rytuałach pielęgnacyjnych.


W składzie faktycznie same naturalne dobra i delikatne substancje. I tak jest tutaj: woda, środek pieniący powstały w procesie przetwarzania oleju kokosowego, sufrakant (substancja pianotwórcza), skrobia kukurydziana, emolient, substancja pianotwórcza łagodząca objawy stosowania sls, gliceryna, olej migdałowy, olej rycynowy, olej żurawinowy, zagęstnik, związek aromatyczny o właściwościach bakteriobójczych będący naturalnym konserwantem, emolient, kwas cytrynowy, dwutlenek tytanu (naturalny filtr, biały pigment), przeciwbakteryjny konserwant, zapach. 
Skład- świetny. Po raz kolejny nie zawiodłam się na serii Go Cranberry, jeśli o to chodzi. Zapach na samym końcu- świetnie. Ważne substancje w odpowiedniej, a nie śladowej ilości, jak to bywa, gdy zapach jest wyżej w składzie.



Moje wrażenia są pozytywne, zastrzeżenia mam jedynie niewielkie. Aksamitny żel pod prysznic z balsamem nawilżającym spełnia obietnice producenta, a to ważne. Dobrze się pieni, zmieniając swoją konsystencję z lekko kremowej w mydlaną. Doskonale oczyszcza ciało, a skóra po kąpieli pozostaje gładka, nawilżona i miła w dotyku. Uwielbiam taki efekt- efekt zupełnie przeciwny do tego, jaki daje większość dostępnych w sklepie żeli. Zapach jest naprawdę przepiękny, lekkie żurawinki w jogurcie- jedyny minus jest dla mnie taki, że prawie natychmiast po kąpieli znika. Wielka szkoda, że nie utrzymuje się na ciele dłużej. Jeśli szukacie delikatnego i naturalnego środka do kąpieli, który dodatkowo pozostawi skórę przyjemnie nawilżoną- to coś dla Was.

Żel znajdziecie tutaj: klik

Koniecznie napiszcie, jakie są Wasze ulubione produkty, jeśli chodzi o te do kąpieli!
xoxo

You Might Also Like

8 komentarze

  1. Nie znam tej marki, ale chętnie poszukam i wypróbuje ten żel. Zaciekawił mnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tej marki, ale jak zobaczę w sklepie to na pewno powącham i się przyjrzę. Używam głównie kosmetyków Biolaven, Vianek i teraz w ciąży Sylveco, bo wiadomo, że mają naturalny skład.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię żele w takim właśnie opakowaniu z pompką, przynajmniej łatwo się nakłada :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię żele w takim właśnie opakowaniu z pompką, przynajmniej łatwo się
    nakłada :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie opinie, wiadomości oraz czas poświęcony na czytanie mojej strony- tworzę ją dla Was! :-)