Joanna Kurek - The Storyteller from the Land of Snow - Bajarka z Krainy Legend - recenzja

by - 02:15:00

Dawno, dawno temu - a może wcale w tak odległych czasach - za siedmioma górami i wieloma lasami… choć niekoniecznie tak daleko, w śnieżnej Krainie Legend żyła sobie Bajarka, która opowiadała historie z morałem, nader przystające do gustu niejakiej Thrillerly. Słowami skreślonymi przez Joannę Kurek, tworzyła baśnie utkane ze smutków i tragedii, w których jednak, co kochającej łamanie bajkowych konwencji Julii niekoniecznie już tak się podobało, zakończenia niosły dozę światła i nadziei. Och, gdyby tak zamordować po drodze widowiskowo wszystkich bohaterów… rozmarzyła się w trakcie lektury autorka niniejszej recenzji. Jej złożony z cienistości, odcieni czerwieni i czerni mózg poczynił zresztą odpowiednie wizualizacje. Kto wie, być może kiedyś przemienią się w halucynacje semantyczne, jak zresztą drzewiej się działo… 😉 Tymczasem pora oddać głos skrytemu za przepiękną okładką zbiorowi opowiadań „The Storyteller from the Land of Snow. Bajarka z Krainy Legend”, jaki idealnie przystaje do urzekającej zimowością pory. Dwanaście narracji - chłodnych niczym lód i przenoszących w zaczarowane, choć realistyczne światy, spośród których każdy jest niepowtarzalny zupełnie jak płatek śniegu. Tom gawęd idealny dla miłośników nieoczywistych legend i podań, którzy lubią zastanowić się nad sensem rzeczywistości. Przed Tobą iście północne fabuły o moście osób zniechęconych egzystencją, Duchu Wigilijnej Dobroci, Czarnej Łapie, Choince Cudów, krwawych śladach na śniegu, Zimowej Pani Frau Perchcie, Śnieżnym Koźle - Strażniku Zimowej Rogatki, Strażniku Fiordu, Yuki-Onnie, Księżycowej Wilczycy, Diabełku co stał się Aniołkiem oraz… przyszłości. Opowieści idealne do czytania pod ulubionym kocem, z kubkiem rozgrzewającej herbaty czy przy kominku - w samotności, z dziećmi, mężem… albo zawsze, kiedy potrzebujesz uwierzyć w to, że na świecie wciąż jest miejsce dla cudów i baśni, mimo szalejącego na nim zła. Nawet wówczas, gdy wydaje Ci się, że majaczące na obrzeżach wzroku światełko w tunelu zwiastuje li przybycie Pendolino. Może to jednak przebłysk magii?

„(…) Kraina Legend. To miejsce nieznane żadnym mapom, otoczone mgłą i utkane z pradawnych historii. Tam, wśród zamarzniętych jezior i szepczących lasów, mieszka Bajarka - strażniczka zapomnianych baśni i kronikarka ludzkich losów.”

Minęło dokładnie sto lat, odkąd przekazałaś kruchym, ludzkim istotom ostatni zbiór opowieści. Czynisz to cyklicznie, co dziesięć dekad, próbując otoczyć człowiecze serca światłem pokrzepiających historii, które - przy odrobinie szczęścia - staną się dla nich pociechą i drogowskazem w dalszej, złożonej z ważkich wyborów drodze. Jesteś Bajarką z Krainy Legend i właśnie to jest Twoją  najważniejszą misją. Widzisz wszystko i spostrzegasz każdego - kronikarka wszechświata z miejsca stworzonego z nierzeczywistości. Wśród lasów i śniegów, szemrzących strumyków i oszronionych okien, niczym tkaczka losów, opowiadasz historie o historiach. Za towarzystwo masz najwierniejszych z wiernych - zwierzęta, które przeżywają zasłyszane opowieści niemalże jak gdyby miały własne dusze. Płaczą, gdy mówisz o smutkach i troskach. Radują się, kiedy Twoje narracje mają wesołe zakończenia. Na dwanaście miesięcy w roku - dwanaście fabuł, które mogłoby spisać samo życie. Siedzisz w ulubionym fotelu i spoglądasz na przegnane ze złej izby myszy, zastanawiając się, czy tym razem ludzie zasłużyli na uśmiechające podania. W minionym stuleciu było tak wiele zła, zniszczenia, zniekształcenia wartości i zapomnienia o tym, co  naprawdę ważne… Krew, łzy, wojny, piekielne maszyny… Nie tym razem, moi mili, mówisz stanowczo, spoglądając po wszystkich towarzyszach po kolei. Pora przypomnieć co niektórym o tym, co zatracone w pędzie codzienności i gonitwie za nieuchwytnym nie-wiadomo-czym oraz nie-wiadomo-gdzie. Może Twoje słowa wstrząsną ludźmi, zburzą ich szarą egzystencję i sprawią, że zmienią swoją dalszą ścieżkę. Może sami przerażą się tym, dokąd zmierzają. Jeśli zrozumieją… To chyba dla nich ostatnia nadzieja, niczym dobrotliwy Bóg Ojciec konstatujesz w zadumie. Dwanaście historii z mgły troski… niech jednak niektóre mają w sobie mały promień słońca, obietnicę nadziei na lepsze jutro. Zasłuży na nie ten, kto go dostrzeże...

 „(…) świat przez chwilę wydawał się inny, pełen magii - aż rzeczywistość brutalnie wdarła się z powrotem? Ale wiedziała, jak by na to spojrzał. Jakby to była bajka, a na bajki nie było miejsca w świecie, gdzie każda chwila decydowała o życiu i śmierci.”

Zatem opowiesz im, bo może tym razem Twoje historie dadzą do myślenia. Opowiesz ludziom o tym moście, na jaki zawędrował owładnięty tragediami mężczyzna, bo czuł, że to miejsce w niewytłumaczalny sposób go przyzywa. O  śnieżnej zawiei jego wędrówki i kobiecie, która przypominała ducha - a przy tym być może odwiodła kogoś od postawienia kroku, jakiego nie dałoby się już cofnąć. Opowiesz o stworzeniu, przed którego żarłocznością drżały wszystkie wiejskie domostwa, z bojącymi się zasnąć dziećmi na czele. O fałszywych oskarżeniach i klątwie, jaka w istocie była tylko dawną, niezmazaną winą. O kozie, co to za misję obrała sobie pilnowanie zimy i przypominanie o jej potędze tym, którzy poważyli się ją zapomnieć. O pewnym diabełku, bytującym w stadzie sobie podobnych na usługach złego, bogatego pana, który pomógł odmienić los całej krainy - i tylko czekał na jedną osobę o otwartym sercu, dzięki jakiej będzie mógł aniołkiem się stać. O pięknym fiordzie oraz jego strażniku i o przeznaczeniu, które zawsze się wypełni, choćby trwożne i kręte były do niego ścieżki. Wreszcie o tym, że nie każda osoba, spętana niewidzialnymi okowami, ograniczana i tłamszona… poradziłaby sobie z nagłym powiewem wolności. Niektórzy nie oczekują zbawienia, za normalność przyjmując świat złożony z ograniczeń. Nie dla nich jednak Twoje historie, Bajarko. Opowieści z Krainy Legend niesiesz przecież tym, którzy chcą ich słuchać - pragną je czytać i zrozumieć. Wystarczy, jeśli znajdzie się pojedynczy odbiorca. Przecież udowodniłaś, że i on potrafi odczarować cały świat, jeśli tylko odpowiednio się postara. Nawet, jeśli wydaje się, że to nie jest rzeczywistość baśni… Opowiesz im.

„To nie była walka przeciwko systemowi. To była walka o wolność, której nie wszyscy pragnęli. Niektórzy ludzie wybierali iluzję, nie mogli zaakceptować innej rzeczywistości.”

Po wzruszającym debiucie, który miałam okazję poznać w minionym roku, Joanna Kurek stworzyła propozycję literacką, jakiej charakter bardzo mnie zaskoczył. „The Storyteller from the Land of Snow. Bajarka z Krainy Legend” to zbiór dwunastu historii, które… mnie uwiodły. Połączone zimowym krajobrazem oraz słodko-gorzkim i smutno-uśmiechającym wydźwiękiem, przeniosły mnie do świata magii w dokładnie takim wydaniu, jakie cenię. Co więcej, w mojej ocenie opowiadania pozostają na równie dobrym poziomie, choć moje serce urzekły przede wszystkim legendy o Diabełku, który stał się Aniołkiem, Yuki-Onnie, Zimowej Pani oraz tragicznym moście. Owiane pewną dozą surrealizmu, porywają najbardziej w oniryczny wymiar. Za świetny zabieg literacki uważam wtrącenia Bajarki-Narratora, umiejscowione przed rozpoczęciem każdego z podań, co dodaje lekturze magii. Myślę, że to taki tom historii, które z powodzeniem można czytać z dzieckiem czy rodzeństwem - z każdej płynie bowiem morał, będący świetnym zaczątkiem potencjalnej dyskusji. Zastrzeżenia prywatne mogłabym mieć co jedynie do nieco coelhowskiej, lekko zbyt uwznioślonej i nasączonej oczywistościami warstwy językowej, ale ta przystaje przecież w stu procentach do legend. Chwile spędzone z Bajarką i jej dwunastoma gawędami pozostawiam z notą mocnych 7 na 10 punktów. W literackim świecie to publikacja oryginalna, pełna wartości oraz naznaczona magią a takie uważam za szczególnie cenne. Wśród wirujących płatków śniegu, gdy wizualizacje maluje szron, warto pozwolić opowiedzieć sobie zimną historię. A może ulepić z białego puchu własną Opowieść Wigilijną…

„(…) nie był to zwykły chłód. To było coś głębszego, przenikającego duszę, zabierającego myśli i wspomnienia.”

You May Also Like

0 comments

Serdecznie dziękuję za wszystkie opinie, wiadomości oraz czas poświęcony na czytanie mojej strony- tworzę ją dla Was! :-)