Niewielkie miasteczko, a w nim ludzie owładnięci przyziemnymi problemami. Wszyscy się znają i wszystko o sobie wiedzą. Nikt, nawet gdyby najlepiej się maskował, nie mógłby chować żadnych tajemnic. Czujne oko sąsiada, kolegi z pracy czy innego mieszkańca Walewic natychmiast rozszyfrowałoby każdy najpilniej skrywany sekret.
Jesteś policjantem, żyjesz w tej wzorcowej mieścinie od urodzenia, kojarzysz każdego codziennie przemierzającego jej ulice. Nie masz na koncie sukcesów zawodowych, ale solidnie wykonujesz swoje obowiązki. Powinieneś zajmować się sprawami poważnymi: morderstwami, przemytem czy kradzieżami, ale nawet tych ostatnich nie ma w tym najspokojniejszym miejscu na ziemi, w którym mieszkasz. Zajmujesz się więc wlepianiem mandatów, stłuczkami czy pogadankami w przedszkolach i szkołach.
„Miejscowi nie popadali zbyt często w konflikt z prawem, mieli inne zajęcia. (…) Czasami ktoś zdradził żonę, ale nawet to rzadko.”
Działasz więc z poświęceniem w swoim zawodzie, który w niczym nie przypomina tego, jakim zajmują się Twoi ulubieni bohaterowie telewizyjnych seriali, oglądanych z tak wielkim zacięciem. Tych wszystkich komisarzy i śledczych, rozwiązujących mordercze zagadki jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, wyciągających broń z szybkością błyskawicy i taśmowo pakujących zasługujących na to zwyrodnialców do więzienia. W Walewicach nie ma szansy, abyś mógł się w taki sposób wykazać. Na szczęście? Czasami łapiesz się na przewrotnej myśli, że może szkoda, iż Ty – Hubert Górski, nigdy nie będziesz w stanie pokazać światu, jak dobrym i przenikliwym stróżem prawa mógłbyś być, gdybyś miał na to prawdziwą szansę. Ale tu, w tym miasteczku, wszyscy, nawet Ty, skazani są na przeciętność, która nie zostanie zmącona jakimś frapującym doświadczeniem. Nie tylko nie możesz nawet marzyć o jakimkolwiek wydarzeniu, które odmieni Twoje perspektywy zawodowe, ale nawet o czysto teoretycznym awansie.


.png.PNG)
.png.PNG)