Last but not least... bycie jedyną ocalałą z niebywałej tragedii jest piętnem, które staje się jeszcze większe, kiedy okazuje się, że zostajesz posądzona o zamordowanie swojej rodziny jako ta, która przeżyła i miała sposobność, aby popełnić zbrodnię. Otrzymawszy wezwanie o usłyszanych strzałach, pierwsi przybyli na miejsce kaźni funkcjonariusze przeżywają szok. W progu sypialni leży Twój martwy brat – z dziurą od shotguna w piersi. Dalej widać zmasakrowane ciała matki i ojca. Przed łóżkiem siedzisz Ty – w stroju nocnym skąpanym we krwi. Przerażona, nie od razu jesteś w stanie opisać co stało się po tym, kiedy obudziły Cię nietypowe dźwięki... Dopuściłaś się najstraszliwszego z przestępstw czy przeciwnie - zostałaś przeoczona lub pominięta przez nieznanego sprawcę? Winna albo niewinna zarzucanych jej czynów?
“Niektórzy wierzyli, że grzechy pozostają niezauważone i mogą być popełniane bez konsekwencji.”
Kilka miesięcy później na sali sądowej reprezentuje Cię znany i piekielnie skuteczny obrońca - Garrett Lancaster, któremu zawdzięczasz więcej niż niektórzy mogliby sobie wyobrazić. Za jego namową, zdecydowałaś się na wytoczenie procesu stanowi Wirginia. Utrzymujesz, że ten niesłusznie uznał Cię za winną zastrzelenia całej swojej rodziny, przez co zostałaś napiętnowana na całe życie. To ostatnie jest prawdą. Każda osoba w kraju zna Twoją twarz – jako że przez szmat czasu Twój wizerunek był pokazywany w prasie i telewizji z wiele mówiącym podpisem “morderczyni”. Tego rodzaju łatka nie jest czymś, co znika łatwo... ani w ogóle. Będziesz musiała rozpocząć nowe, samotne życie, ale zanim podejmiesz się tego wyzwania, postanawiasz wywalczyć od państwa stosowne zadośćuczynienie. Na sali sądowej rozpoczyna się prawdziwy teatr w wykonaniu Lancastera – popis umiejętności prawniczych, oratorskich i aktorskich. Czy wojując w Twojej sprawie wykonuje rolę swojego życia czy faktycznie wierzy w Twoją niewinność?

.png.PNG)
