HIT! Olejkowy płyn do demakijażu oczu Herbal Care kwiat migdałowca Farmona

14:28:00

Cześć!

Makijaż wykonuję niemalże codziennie- szczególnie stawiając przy tym na wyeksponowanie oczu. Stawiam na ich optyczne powiększenie oraz maksymalne wydłużenie i podkręcenie rzęs. Niestety- moje ślepka są nad wyraz wrażliwe, przez co demakijaż najczęściej jest dla mnie drogą przez mękę. Przetestowałam już dziesiątki mleczek, płynów micelarnych, dwufazowych, toników... Nawet i olejów naturalnych- choć demakijaż przy ich pomocy był dla mnie zwyczajnie nieprzyjemny. Niestety- pieczenie oczu, makijaż roztarty na pół twarzy, zgubione rzęsy i kawałki tuszu w oczach to negatywne efekty większości przetestowanych przeze mnie produktów. Zarówno tych dolno jak i górnopółkowych.

Okazało się jednak, iż znalezienie idealnego preparatu do demakijażu oczu jest możliwe- jakiś czas temu zawitał u mnie olejkowy płyn do demakijażu z kwiatem migdałowca marki Herbal Care od Farmony- i pomimo mieszanych pierwszych odczuć wiem już, że na żaden inny go nie zamienię. 


Opakowanie wykonane z dość miękkiego plastiku i otwierane wygodnie na klik zawiera 150ml produktu, który znaleźć można tutaj: KLIK w cenie 10,50. Wziąwszy pod uwagę działanie i dobrą wydajność- są to grosiki. Szata graficzna dla oka przyjemna, kobieca i lekka. Lubię zresztą przeźroczyste opakowania- wiem, ile jeszcze produktu mi zostało.


W opakowaniu wyraźnie widać fazę płynu i olejku- przed każdym użyciem potrząsam butelką, aby się ze sobą wymieszały. Obawiałam się nieco jego działania- demakijaż metodą ocm jest zdecydowanie nie dla mnie. Nienawidzę uczucia tłustej twarzy- a już tym bardziej jakby zalanych, sklejonych powiek. Okazało się jednak, że to właśnie mieszanka oleju i płynu jest dla mnie strzałem w dziesiątkę- z przewagą płynu, bowiem olejku jest mniej więcej 1/7, może 1/8 opakowania.


Producent na etykiecie zdecydowanie zachęca. I w tym przypadku nie są to czcze przechwałki. Nie zauważyłam, by nagle rzęsy zaczęły mi rosnąć- jednak to nie odżywka. Bez wątpienia za to w końcu nie wypadają mi podczas demakijażu. Cienie czy wodoodporny eyeliner znikają już po jednym przeciągnięciu wacikiem po powiece! Żadnego tarcia. Do rzęs nasączony wacik przykładam na chwilę, po czym lekko przecieram. Nic nie rozmazuje się dookoła oka, w jego środku nie ma kawałków makijażu a tusz bezproblemowo znika, pozostawiając czyste i niesklejone rzęsy. Cud boski, że udało mi się na ten produkt trafić. ;)


W składzie nie uświadczymy niczego szkodliwego- a zgodnie z obietnicą producenta znajdziemy ekstrakt z kwiatów midgałowca, olejek rycynowy, olejek canola, olejek słonecznikowy i niacynamid.


Podsumuję krótko- moje odkrycie roku, absolutny must have i rewolucja, jeśli chodzi o demakijaż oczu.


Znacie już nowość Farmony? A może macie jakieś swoje złote produkty do demakijażu?
xoxo

You Might Also Like

14 komentarze

  1. Brzmi świetnie, trzeba będzie spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Używałam kiedyś czegoś podobnego i pamiętam, że byłam zakochana. Tego produktu jeszcze nie miałam okazji wypróbować, ale bardzo chętnie bym to zrobiła! ;)

    http://tuklaudia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie go wypróbuje, skoro się tak świetnie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja zwykle używałam produktów z Ziaji, ale o tym jeszcze nie słyszałam. Samo pakowanie zachęca, więc być może przetestuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super chyba muszę go wypróbować! :) zaobserwowane - zapraszam do siebie ;)
    https://myblondhair1.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  6. coś czuje że ładnie pachnie

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam, używam :) Posiadam też żel micelarny z tej serii, ale moim zdaniem nie jest taki dobry jak ten płyn.

    OdpowiedzUsuń
  8. Koniecznie muszę się nim zainteresować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy produkt. Muszę go wypróbować. Mam tylko nadzieję, że nie będzie mnie szczypał w oczy :)
    Ps. Świetne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cieszę się, że trafił do Ciebie;) ja uważam, że jest bardzo dobry, niewielka ilość u\wystarczy by zmyć moje kreski:)

    OdpowiedzUsuń
  11. miałam ten płyn, świetnie się spisywał

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie opinie, wiadomości oraz czas poświęcony na czytanie mojej strony- tworzę ją dla Was! :-)