• Strona główna
  • O mnie
  • Współpraca

Opowiadam historie o historiach. Recenzuję literaturę - bo życie jest sztuką.

Cześć, Kochani.

Jak już zapewne dobrze wiecie ostatnimi czasy spędzam każdą wolną chwilę na urządzaniu mieszkania tak, by żyło się nam tutaj jak najprzyjemniej. Kluczową wersję wystroju, oczywiście poza idealnie dobranymi meblami, stanowią dla mnie dodatki na ścianę. Nie lada to gratka wybrać je tak, aby nienachalnie dodały uroku i odpowiedniego klimatu naszym czterem kątom, bowiem wybór ściennych dodatków jest teraz na rynku tak szeroki, iż osoba mojego charakteru, która w jakimkolwiek sklepie potrafi spędzić godzinę, dumając nad tym, czy szpilki w kolorze miętowym będą lepsze od tych pistacjowych ma z wyborem określonej liczby rzeczy spory problem... Podczas przeglądania ofert produktów idealnych dla nowoczesnego wystroju ścian natrafiłam na stronę Pixers, której szeroki asortyment w znacznym stopniu mnie oczarował i zatrzymał na dłużej. Ba, o wiele dłużej - gdyż w sklepie tym znalazłam dodatki podzielone tematycznie na style, a w każdym z nich coś mi się spodobało - nie da rady jednak przecież połączyć wszystkiego, więc... jeszcze ostatecznej decyzji nie podjęłam. Może Wasze zdanie pomoże mi rozjaśnić trochę w zaprzątniętej ostatnio mocno głowie?

16:06:00 38 comments
Cześć!

W ostatnich latach  komputery, telefony czy też tablety całkowicie zdominowały wszystkie inne formy spędzania wolnego czasu - szczególnie, jeśli chodzi o dzieci. Namówienie kilkulatka, czy też nastolatka, aby poświęciły kilka chwil na naukę, czy też lekturę książki lub rozwiązanie gazetki z łamigłówkami, co nie tylko rozwinie jego wyobraźnię, ale i poszerzy wiedzę i horyzonty wcale nie należy do najłatwiejszych zadań. Nic bowiem dziwnego - o ile starsze pokolenia, w tym i mnie, wciąż fascynuje szelest przewracanych kartek, nie zaś komiksowe i kolorowe postacie z gier, o tyle dla dzieci obecnie nie jest to już niczym fascynującym. Co jednak zrobić, kiedy szkolne oceny wcale nie są kolorowe, a niezbyt mądre gry wciągają Twoje dziecko na tyle, iż ciężko je oderwać choćby na chwilę od ekranu o wysokiej rozdzielczości?

21:58:00 38 comments
Witajcie.

Jak wiecie ostatnimi czasy nie dysponowałam dużą ilością czasu ze względu na konieczność przeprowadzki. Wybór nowego mieszkania, liczne prezentacje, miliony ogłoszeń z którymi się zapoznałam, maile, telefony... W końcu i sama kilkudniowa przeprowadzka, która uświadomiła mi o tym, iż nie zdawałam sobie nawet sprawy z tego, ile mamy rzeczy. Ba, kilkanaście wielkich i ważących tonę kartonowych pudeł i dziesiątki worków z ubraniami nieco mnie przeraziły. W każdym kącie coś- weź to znoś i wnoś... Oczywiście nie obyło się bez kilkunastu wypraw do Ikei, którą bez wątpienia można nazwać Sodomą i Gomorą oraz Catoramy, gdzie to kasjerki (których wcale tam niemało) zaczęły mi już kiwać z daleka. Uff... 

Finalnie wreszcie aranżacja wnętrza, z którą już prawie całkowicie udało nam się uporać - w tym moment iście przełomowy, w którym to odkryłam swoje nowe powołanie! Moi Drodzy, niedługo chyba miast recenzji kosmetyków pojawiać się będą te... odnośnie mebli i narzędzi. Ja, z zawsze długimi pazurami którym i nieboszczków mogłabym spod ziemi wydrapać- ja, która w życiu nie wkręciłam ni jednej śrubeczki zmontowałam sama, samiusieńka trzy regały na książki, wielką trzydrzwiową szafę, sporych rozmiarów skrzynię na buty oraz komodę z którą bawiłam się przez siedem godzin, gdyż mądry ktoś kto ów mebel wymyślił (zapewne uległszy eko-trendom) poskąpił na papierze i nie dołączył instrukcji. Cóż... Puzzle dla ambitnych.

19:25:00 37 comments
Cześć, Kochani.

Aranżacja własnych czterech kątów jest nie tylko przyjemnością, ale i sporym wyzwaniem, bowiem wiąże się z niemałą inwestycją, która posłuży nam na długie lata. Obecnie do wyboru jest tyle dodatków w różnych stylach, rozróżnych elementów wyposażenia i materiałów budowlanych, iż wybór najbardziej odpowiednich dla swoich osobistych preferencji jest niezwykle trudny. Na co najlepiej się zdecydować? Nikt nie udzieli jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Osobiście jestem zwolenniczką dość minimalistycznego wystroju wnętrz - jednak utrzymanego stylowo i naturalnie w nowoczesnym wydaniu. Wielobarwne wydanie i kuchnie rodem z prl-u zdecydowanie nie trafiają w moje gusta. Sama podczas urządzenia mieszkania zdecydowałam się na rozwiązania dość innowacyjne, które przydają wystrojowi klasy, nowoczesności, ale i użyteczności. Dziś chciałabym Wam co nieco opowiedzieć na temat ciekawego dla mnie rozwiązania, jakim jest beton w nowoczesnych i stylowych aranżacjach wnętrz. Dobrze, czytacie- beton bowiem wcale nie jest materiałem surowym i mdłym, którego należy się obawiać, bowiem ma szansę świetnie się sprawdzić.

19:23:00 38 comments
Witajcie, Kochani.

Już od jutra sieci sklepów Rossmann w całej Polsce ogarną dzikie tłumy żądnych upolowania kosmetyków kolorowych w okazyjnych cenach kobiet, które promocję pozwalającą kupić kolorówkę aż o 49 lub 55% taniej niż normalnie. Czy jest to okazją? Dla osób, które lubią kupować kosmetyki do makijażu stacjonarnie (co umożliwia chociażby skorzystanie z testera, przekonanie się o jakości kosmetyku czy też zobaczenie dostępnych kolorów osobiście) bez wątpienia. Kobiety zamawiające kosmetyki przez Internet raczej nie uznają, iż ceny po obniżce będą super okazją, gdyż wiele internetowych sklepów oferuje podobne ceny przez cały rok. Niemniej, dla fanek rossmannowskiej promocji z przyjemnością przedstawię swoich ulubieńców ze wszystkich objętych promocją kategorii.


Zasady promocji w Rossmannie - dla kogo -49%, dla kogo -55%?
Przeceny obowiązywać będą od 10 do 19 października 2017 i obejmą jednocześnie wszystkie kategorie kosmetyków do makijażu. Osoby posiadające aplikację więc i wirtualną kartę (którą za darmo można pobrać na telefon ze sklepu Play) otrzymają rabat -55% na wszystkie trzy kosmetyki. Niestety, rabat ten wykorzystać można tylko raz. Dla wszystkich pozostałych promocja wynosić będzie -49%. Można wziąć trzy tusze do rzęs, nawet i trzy tej samej firmy- jednak aby objęła je promocja muszą mieć różne kody kreskowe, tak więc np. można wziąć jeden pogrubiający, jeden wydłużający i jeden 3w1. Wybrać możemy także szminkę, tusz i błyszczyk, także poza poprzednią regułą możemy dowolnie cieszyć się rabatem. Uwaga uwaga - korzystając z promocji -49 można kupić nawet tylko jeden kosmetyk!


Na co polecam zwrócić uwagę podczas promocyjnych zakupów? Poniżej rzeczy sprawdzone, do których bardzo często powracam. Ba, część z nich gości w mojej kosmetyczce na stałe.


Tusze do rzęs

#Loreal false wings

Absolutnie nigdy nie miałam lepszego tuszu, aniżeli ten. Perfekcyjna, idealnie wyprofilowana szczoteczka pozwala na pomalowanie tuszem nawet najkrótszych rzęs. Jest idealnie czarny i nie kruszy się nawet po wielu godzinach. Nie odbija się na powiece. Delikatnie podkręca i ekstremalnie wydłuża, gwarantując rzęsy długie aż po same brwi. Cena normalnie: 66,99. Bez aplikacji w promocji: 34,16 zł. Z aplikacją: 30,10 zł.


#Bourjois volume reveal 

To moje tegoroczne odkrycie- szczerze mówiąc, opinie w Internecie były bardzo mieszane, więc podeszłam do niego z dużą rezerwą, co było sporym błędem. Tusz jest bardzo czarny i posiada niewielką szczoteczkę, którą wygodnie się operuje. Choć kiepsko podkręca i nie pogrubia, idealnie wydłuża (nie jest tutaj gorszy od wariantu Loreal). Myślę, że będzie to idealny wybór dla osób o dość gęstych i długich rzęsach, które potrzebują wydłużenia. Plus za opakowanie posiadające lusterko. Cena normalnie: 57,99. Bez aplikacji w promocji: 29,57 zł. Z aplikacją: 26,09 zł.


#Lovely pump up

Jak na tą cenę uważam, iż nie ma lepszego tuszu do rzęs. Wygodna, silikonowa szczoteczka, perfekcyjnie czarny kolor a do tego nienaganna trwałość przez wiele godzin a do tego całkiem przyzwoite wydłużenie, podkręcenie a nawet i pogrubienie. Normalnie: 12,99. Bez aplikacji: 6,62 zł, z aplikacją 5,84 zł.



Eyelinery

#Wibo eyeliner czarny & eyeliner wodoodporny

W tej kategorii polecę tylko te dwa eyelinery, ponieważ zużyłam ich już niezliczoną ilość i odkąd je odkryłam nie używam innych (próbowałam kilku ale w porównaniu z tymi były beznadziejne). Kosztują grosze, nie kruszą się, są tak czarne jak tylko mogą być a cienkim pędzelkiem operuje się dziecinnie prosto. Z demakijażem także nie ma problemu a wersja wodoodporna spełnia swoje zadanie nawet podczas zabaw na basenie. Wersja normalna kosztuje 8,99zł, bez karty 4,58 zaś z kartą 4,04 zł. Wersja zwykła to koszt 9,59 zł, bez aplikacji 4,89 zł, z aplikacją 4,31. 




Puder

#Rimmel stay matte

W swojej makijażowej karierze zużyłam już całkiem sporo opakowań tegoż wariantu. Matuje świetnie i to na wiele godzin. Lekko kryje, a połączony z podkładem nie tworzy efektu maski (oczywiście jeśli podkład jest w porządku). Dostępnych odcieni jest całkiem sporo, więc myślę, iż każdy wybierze coś dla siebie. Bez promocji 26,79 zł, bez aplikacji 13,66 zł, zaś z aplikacją 12,05 zł.



Róż do policzków

#Bourjois rose blossom

Osobiście bardzo rzadko stosuję róże w makijażu, jednak gdybym miała wybrać zdecydowałabym się właśnie na ten wariant kolorystyczny tej marki. Posiadam go w swojej kolekcji i oprócz tego, że jest pięknie wypieczony cechuje się delikatnym, klasycznie różowym dziewczęcym odcieniem, imitującym naturalny rumieniec. Cena: 53, 99 zł. Bez aplikacji: 27,53 zł. Z aplikacją: 24, 29 zł.



Rozświetlacz

#Lovely gold highlighter

W tej kategorii zdecydowanie mam swojego faworyta w innej sieci drogerii, jednak gdybym miała kupić coś w tejże promocji, postawiłabym na przepiękny złoty odcień, jakie lubię najbardziej marki Lovely. Tutaj niestety o trwałości się nie wypowiem, bo póki co jest na mojej wishliście. Cena normalnie: 9,29 zł, bez aplikacji: 4,73 zł zaś z aplikacją 4,18 zł.



Lakiery do paznokci

#Sally Hansen salon manicure

W mojej lakierowej kolekcji jest już kilka wariantów tej marki. Osobiście ukochałam sobie czerwień. Posiadają długi i cienki pędzelek, którym wygodnie maluje się nawet krótką płytkę paznokcia. Wysychają dość szybko, a do najlepszego krycia potrzeba dwóch warstw. Trwałość bez odprysków do 4 dni- u mnie to dobry wynik. Bez promocji: 31,99 zł, bez aplikacji: 16,31 zł, z aplikacją: 14,39 zł.


#Rimmel London

Bardzo lubię te lakiery za świetne krycie już po nałożeniu pierwszej warstwy. Do tego- całkiem spory wybór kolorów i bardzo dobra trwałość, bowiem wytrzymują nienagannie nawet i do pięciu dni. Mały minus za szeroki pędzelek, którym ciężko operować przy wąskiej czy krótkiej płytce tak, aby nie zalać skórek. Normalnie: 21,59 zł, bez aplikacji: 11,01 zł, z aplikacją: 9,71 zł.




Błyszczyk

#Wibo spicy

Osobiście najbardziej lubię przeźroczysty odcień 10, który pięknie wygląda na ustach położony sam lub też na szminkę. Przepiękny lustrzany połysk i małe drobinki dobrze odbijają światło, przez co optycznie powiększają usta. Efekt papryczki chili nie piecze, ale na początku lekko mrowi, przez co usta są lepiej ukrwione, więc i odrobinę bardziej uwydatnione. Nie klei się i przyjemnie smakuje. Normalny koszt: 10,79 zł, z aplikacją: 5,50, bez aplikacji: 4,85 zł.



Szminki

#Rimmel lasting finish / moisture renew / the only one

W tej kategorii zdecydowanie dominuje u mnie Rimmel. Uwielbiam pomadki tej marki, które zapewniają idealny kolor już po nałożeniu na usta pierwszej warstwy i nie ścierają się pomimo jedzenia i picia. Opcja pierwsza, lasting finish, bez wątpienia jest najtrwalsza (pewnie dlatego, iż ma najmocniejszy mat). Opcja druga, moisture renew jest klasyczna, niematowa i rzeczywiście bardzo delikatna dla ust. Z the only one dopiero się zaprzyjaźniamy, ale już wiem, iż będzie to udana znajomość. Za lasting finish zapłacimy 26,99 zł, z aplikacją 13,76 zł a bez 12,14 zł. Moisture renew kosztuje 28,79 zł, bez aplikacji 14,68 zł, zaś z nią 12,95 zł. The only one wyniesie nas 30,99 zł, bez aplikacji: 15,81 zł a z aplikacją: 13,94 zł.




#Bourjois rouge edition velvet 

Jeśli chodzi o idealny, mocny mat, wręcz ceglane krycie i trwałość na kilka ładnych godzin bez konieczności poprawek, nie znalazłam jeszcze niczego lepszego. Mały minus za to, iż niestety lekko wysusza usta jak to wszystkie mocne maty. Mój patent? Nawilżająca pomadka przed aplikacją. Normalnie: 55,99 zł, bez aplikacji: 28,55 zł, z aplikacją: 25,19 zł.



Podkłady

#Rimmel wake me up / match perfection

I tą kategorię makijażową wygrywa ta sama marka. Wychodzi na to, iż bardzo lubię jej produkty. Podkład wake me up zapewnia dobre krycie bez efektu maski, przyjemne wygładzenie i zdrowy, lekki blask dzięki maciupeńkim i nienachalnym drobinkom. Dla fanek naturalnego, kobiecego looku to strzał w dziesiątkę. Nie ściera się z twarzy w ciągu dnia i jest... bez wątpienia jednym z moich ulubionych podkładów. Match perfection lubię odrobinę mniej, jednak jest dla mnie idealną opcją na lato- zapewnia bardzo, bardzo delikatne krycie. Nie jest to opcja dla osób z cerą problematyczną. Ostatnio dobrałam za jasny odcień (jest też więc opcja dla bladziochów), jednak na pewno kupię kolejne opakowanie, już w dobrym odcieniu. Wake me up bez promocji dorwiemy za 46,99 zł, bez aplikacji za 23,96 zł, z aplikacją 25,85 zł. Zaś match perfection kosztuje 38,99 zł, bez aplikacji: 19,88 zł, z aplikacją 17,54 zł.




Krem CC

#Bourjois 123 perfect CC cream

Pomimo tego, iż jest to krem CC, który teoretycznie powinien kryć jeszcze delikatniej aniżeli BB, ten odnośnie tuszowania drobnych niedoskonałości sprawdza się bardzo dobrze. Ma tak przyjemną i lekką formułę, że praktycznie nie czuję go na twarzy. Dobrze ujednolica koloryt cery i praktycznie stapia się ze skórą na wiele godzin. O efekcie maski można zapomnieć. Cena to 50,49 zł, bez aplikacji 25,75 zł, z aplikacją 22,72 zł.



W kategorii bronzerów, cieni do powiek oraz bajerków do malowania brwi, bez pod podkład, utrwalaczy makijażu, kredek do ust i powiek czy też korektorów niestety nic polecić Wam nie mogę, ponieważ jeśli o to chodzi moje serce należy do drogerii Natura. 


Znacie któryś z powyższych kosmetyków? Jakie macie o nim zdanie? Co zamierzacie kupić na zbliżającej się promocji? Jakie są Wasze hity?

18:39:00 66 comments
Witajcie.

Ostatnimi czasy nie mam niestety możliwości dodawać nowych postów tak często jak to było ostatnio, w związku z trwającą przeprowadzką. Jeśli jednak wszystko dobrze pójdzie, już od środy wracam do Was z licznymi wpisami, które mam zaplanowane. Trzymajcie kciuki! Dziś udało mi się wygospodarować chwilę, aby pokazać Wam nowości, które od 28 września zasiliły półki w Drogeriach Natura. Wśród nich znalazły się przepiękne, wielobarwne lakiery od Sensique, wodoodporna konturówka od Kobo Proffessional oraz multikolorowy rozświetlająco-brązujący puder służący do rozświetlania kości policzkowych marki Sensique. Jesteście ciekawi, jak prezentują się nowości? Zdradzę, iż w rzeczywistości są jeszcze piękniejsze, gdyż mam je wszystkie.

12:32:00 48 comments
Cześć!

Jak zapewne przyuważyliście, ostatnimi czasy staram się rozwijać jednocześnie wszystkie kategorie. Pojawiają się posty z kategorii mody, literatury, pielęgnacji ciała i włosów, wprowadziłam także cykl lifestyle o postach dotyczących wystroju wnętrz i innych tematach zahaczających o felieton. Nazbierało mi się też jednak dużo pięknych nowości, które na co dzień z przyjemnością wykorzystuję w makijażu i to o nich właśnie chciałabym dziś odpowiedzieć. W pełni wkroczyła bowiem kalendarzowa jesień a wraz z nią przepiękne kolory cieni marek My Secret i Sensique, które znaleźć można w Drogeriach Natura. Jakie są najmodniejsze kolory cieni tej jesieni? Te zestawy w zupełności na to pytanie odpowiadają. Do mojej kolekcji dołączyły trzy najnowsze paletki My Secret natural beauty, dwa pojedyncze matowe cienie oraz dwa trio z serii Sensique creative eyeshadows, którą znam już ładnych parę lat. Jeśli chcecie zobaczyć najmodniejsze kolory cieni na jesień 2017 - zapraszam. 

15:20:00 56 comments
Witajcie, Kochani.

Jak zapewne zdążyliście się już przekonać, bez wątpienia zaliczam się do książkoholiczek. Jednak zdradzę Wam, iż jest to u mnie rodzinne- czytają wszyscy, od Dziadków po moje najmłodsze rodzeństwo. Uważam, iż w dzisiejszych czasach opanowanych przez bajki i gry komputerowe takie uzależnienie to skarb, który warto pielęgnować toteż przeglądając ostatnie nowości Wydawnictwa Jaguar zdecydowałam się na zamówienie książek nie tylko dla siebie, ale i dla mojego sześcioletniego brata, który od niespełna miesiąca dzielnie uczęszcza do zerówki i dla czternastoletniej siotry, będącej już w drugiej klasie gimnazjum. Dla Agaty wybrałam powieść autorki, którą sama dawno temu (kiedy po świecie stąpały jeszcze dinozaury) bardzo lubiłam- Jean Ure. Uznałam, iż Sekretne spotkanie to ciekawy wybór dla nastolatki. Fabrizio zaś sprezentowałam Przygody Kapitana Majtasa autorstwa Dav Pilkey. Zaciekawiła mnie także propozycja Alice Pantermuller oraz Danieli Kohl- Pamiętnik Zuzy Łobuzy- i powiem nieskromnie, iż okazało się to strzałem w dziesiątkę, gdyż stanowi świetną i integrującą zabawę zarówno dla obojga mojego rodzeństwa. 

14:24:00 42 comments
Witajcie.

W minionym tygodniu popełniłam dla Was wpis, w którym przedstawiłam najważniejsze rozterki towarzyszące poszukiwaniu własnego mieszkania i jego wyboru. Zważywszy na fakt, iż moje rady przypadły Wam do gustu- dziś chciałabym zainteresować Was i zachęcić do dyskusji na temat pokrewny i równie istotny. O ile bowiem wybór przytulnego kąta na lata jest kwestią kluczową, o tyle jego aranżacja jest ważna w takim samym, jeśli nie i nawet większym stopniu. Stojąc przed i tym dylematem nie wyobrażam sobie bowiem spędzać dnie i noce w mieszkaniu, które nie podoba mi się pod kątem wizualnym. Jak urządzić mieszkanie marzeń i od czego ów proces zacząć?

18:41:00 48 comments
Nowsze posty
Strasze posty

O autorce

O autorce
Żona, kociara, maniaczka thrillerów, wielki ogarniacz życia. Recenzuję literaturę - bo życie jest sztuką. Opowiadam historie o historiach. Mail: kierownikoperacyjny.sp@gmail.com 💥

Kategorie

  • książki

Jestem tutaj

Statystyka odwiedzin

Stali czytelnicy

Archiwum

  • ▼  2026 (81)
    • ▼  cze (10)
      • A.A. Milewska - Kim jestem? - recenzja
      • Weronika Jaczewska - Twój ruch - recenzja
      • Mariolina Venezia - Tajemnica Serra Venerdi - rec...
      • Michał Kuźmiński - Złodziej czasu - recenzja
      • Bartłomiej Ludwisiak - Belwood Quarry - recenzja
      • Łukasz Piper - Kryształowa wieża - recenzja
      • KN Haner - Tajemnice, które nas niszczą - recenzja
      • Iwona Sowińska - Rzeźbiarz z Maryland - recenzja
      • Magdalena Stępień - Kinnari. W gąszczu Tajlandii i...
      • Jaga Tuliszka - Jak nie teraz, to kiedy? - recenzja
    • ►  maj (20)
    • ►  kwi (10)
    • ►  mar (18)
    • ►  lut (13)
    • ►  sty (10)
  • ►  2025 (296)
    • ►  gru (20)
    • ►  lis (19)
    • ►  paź (30)
    • ►  wrz (25)
    • ►  sie (16)
    • ►  lip (22)
    • ►  cze (19)
    • ►  maj (38)
    • ►  kwi (24)
    • ►  mar (36)
    • ►  lut (24)
    • ►  sty (23)
  • ►  2024 (292)
    • ►  gru (18)
    • ►  lis (30)
    • ►  paź (30)
    • ►  wrz (27)
    • ►  sie (28)
    • ►  lip (25)
    • ►  cze (20)
    • ►  maj (21)
    • ►  kwi (22)
    • ►  mar (24)
    • ►  lut (29)
    • ►  sty (18)
  • ►  2023 (143)
    • ►  gru (17)
    • ►  lis (20)
    • ►  paź (15)
    • ►  wrz (14)
    • ►  sie (14)
    • ►  lip (15)
    • ►  cze (8)
    • ►  maj (10)
    • ►  kwi (9)
    • ►  mar (9)
    • ►  lut (7)
    • ►  sty (5)
  • ►  2022 (31)
    • ►  gru (1)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (2)
    • ►  wrz (2)
    • ►  sie (5)
    • ►  lip (2)
    • ►  cze (2)
    • ►  maj (2)
    • ►  kwi (3)
    • ►  mar (3)
    • ►  lut (4)
    • ►  sty (3)
  • ►  2021 (60)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (4)
    • ►  wrz (5)
    • ►  sie (5)
    • ►  lip (13)
    • ►  cze (9)
    • ►  maj (6)
    • ►  kwi (9)
    • ►  mar (4)
    • ►  lut (1)
  • ►  2020 (55)
    • ►  gru (1)
    • ►  lis (6)
    • ►  paź (5)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (3)
    • ►  lip (5)
    • ►  cze (6)
    • ►  maj (6)
    • ►  kwi (8)
    • ►  mar (6)
    • ►  lut (2)
    • ►  sty (4)
  • ►  2019 (40)
    • ►  gru (4)
    • ►  lis (4)
    • ►  paź (4)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (4)
    • ►  lip (5)
    • ►  cze (1)
    • ►  maj (5)
    • ►  kwi (2)
    • ►  lut (7)
    • ►  sty (1)
  • ►  2018 (96)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (4)
    • ►  wrz (5)
    • ►  sie (8)
    • ►  cze (8)
    • ►  maj (12)
    • ►  kwi (11)
    • ►  mar (13)
    • ►  lut (14)
    • ►  sty (17)
  • ►  2017 (197)
    • ►  gru (6)
    • ►  lis (11)
    • ►  paź (9)
    • ►  wrz (16)
    • ►  sie (24)
    • ►  lip (20)
    • ►  cze (17)
    • ►  maj (19)
    • ►  kwi (16)
    • ►  mar (18)
    • ►  lut (8)
    • ►  sty (33)
  • ►  2016 (81)
    • ►  gru (15)
    • ►  lis (23)
    • ►  paź (17)
    • ►  wrz (11)
    • ►  sie (11)
    • ►  cze (2)
    • ►  lut (2)
  • ►  2015 (8)
    • ►  lis (1)
    • ►  cze (1)
    • ►  maj (1)
    • ►  mar (1)
    • ►  lut (2)
    • ►  sty (2)
  • ►  2014 (18)
    • ►  gru (1)
    • ►  lis (1)
    • ►  paź (1)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (1)
    • ►  kwi (4)
    • ►  mar (4)
    • ►  lut (1)
    • ►  sty (2)
  • ►  2013 (18)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (4)
    • ►  wrz (1)
    • ►  sie (2)
    • ►  lip (1)
    • ►  cze (3)
    • ►  lut (3)
    • ►  sty (2)
  • ►  2012 (14)
    • ►  gru (1)
    • ►  paź (5)
    • ►  cze (2)
    • ►  kwi (1)
    • ►  mar (3)
    • ►  lut (2)
  • ►  2011 (12)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (2)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (1)
    • ►  lip (1)
    • ►  mar (1)

Created with by ThemeXpose | Distributed By Gooyaabi Templates