Zażywanie suplementów od zawsze było dla mnie utrapieniem - a to zapominałam o ich regularnym braniu, a to kapsułki okazywały się bardzo nieprzyjemne do połknięcia czy powodowały rewolucje żołądkowe. Całkiem niedawno zaprzyjaźniłam się jednak ze stworzoną przez kobiety dla kobiet marką Wimin, która posiada wiele ciekawych produktów w swojej ofercie. I tak trafił do mnie słoiczek Zdrowy blask oraz Lepszy metabolizm, które towarzyszą mi codziennie. Dawniej nie do końca wierzyłam w działanie magicznych suplementów - a jednak postanowiłam spróbować po raz kolejny. Czy było warto?
Witajcie, Kochani.
W ostatnim czasie byłam mocno zabiegana. Złożyły się na to nie tylko liczne zadania do wykonania w pracy, ale również przeprowadzka, która doszła do skutku dwa tygodnie temu. Choć przeprowadziłam się zaledwie dwie ulice dalej i z kamienicy do kamienicy, wymagało to dużego nakładu pracy. Przy okazji postanowiłam także znacznie zmienić wystrój mieszkania. Wysokie ściany z cegieł czy powały na suficie, które towarzyszą mi obecnie aż się proszą o dobranie odpowiednich dodatków.
Wcześniej raczej nie przywiązywałam wagi do obrazów - jednak postanowiłam, że tym razem będzie inaczej. Choć dopiero jestem w trakcie rozplanowywania miejsc dla wszystkich dekoracji, dotarło już do mnie kilka obrazów na szkle, na które się zdecydowałam. Dzisiaj chciałabym Wam trochę o nich opowiedzieć. Obrazy na szkle do salonu - czy to dobry wybór?
11:11:00
2
comments
Cześć, Kochani.
Matka Natura może i poskąpiła mi kilku rzeczy, ale na moje szczęście obdarzyła mnie dość długimi naturalnymi rzęsami. Niezwykle kobieco czuję się, mogąc zatrzepotać zalotnie firanką rzęs. I choć na swoje naturalki nie narzekam, najważniejszym elementem makijażu jest dla mnie mocno czarny i wydłużający tusz do rzęs, który podkreśla atuty i powoduje, iż rzęsy stają się niebywale długie, nie robiąc przy tym grudek.
Pragnąc poszerzyć swoją kolekcję ulubionych tuszy, poddałam testom tusz Bourjois Volume Reveal radiant black. Obietnica dodatkowej objętości w kolorze zmysłowej czerni zamknięta w eleganckim opakowaniu zaciekawiła mnie od pierwszego wejrzenia. Jak jednak z efektem?
11:54:00
1 comments
W dzisiejszym wpisie chciałabym Wam opowiedzieć co nieco na temat mojej ulubionej marki, jeżeli chodzi o cienie do powiek. Make Up Revolution z pewnością jest Wam dobrze znana. Moje serce skradły szczególnie ich wielobarwne palety, które są nie tylko estetycznie wykonane, ale i zawierają cienie dobrej jakości w stosunku do ceny. W swojej kolekcji posiadam kilka palet tej marki. Dzisiaj powiem Wam kilka słów na temat moich ulubieńców. Weźcie jednak pod uwagę, iż jestem przede wszystkim miłośniczką połysku na powiekach i ciepłych barw. Jeśli macie podobny gust, zdecydowanie musicie się zapoznać z poniższymi paletkami.
12:25:00
2
comments
Witajcie, Kochani.
Chociaż moja kolekcja kolorowych flakoników rozrosła się już do rozmiarów wręcz monstrualnych i zapewne przez jakieś 2 miesiące mogłabym używać codziennie innych perfum, są wśród nich takie zapachy, które są bardziej wyjątkowe niż reszta z nich i do których najbardziej lubię wracać - właśnie o jednym z nich chciałabym Wam dziś opowiedzieć. Myślę, że większości kobiet tego zapachu nie trzeba przedstawiać, bowiem Chloe Chloe (a także i inne perfumy marki Chloe) są dobrze znane i lubiane.
12:37:00
3
comments
Cześć, Kochani.
Nawilżenie jest bardzo ważną kwestią - nie tylko, jeśli chodzi o skórę naszego ciała czy włosy, ale również w przypadku części intymnych. Ich suchość w określonych sytuacjach, choć dawniej była stuprocentowym tematem tabu - dzisiaj dla wielu kobiet jest sporym problemem. Na szczęście producenco kosmetyków oraz wyrobów medycznych wychodzą nam naprzeciw z coraz większą liczbą rozwiązań. Jednym z nich, zdecydowanie wartym polecenia jest środek Wimin - lubrykant, który ma wyjątkowo eleganckie opakowanie niewskazujące zupełnie na jego zawartość a przy tym w pełni zdrowy i bezpieczny skład. Jeśli obawiasz się badania ginekologicznego lub tego, że będziesz odczuwać dyskomfort podczas stosunku - zdecydowanie jest to coś dla Ciebie. Ciekawostka? Żel świetnie sprawdza się także do masażu. ;)
11:40:00
2
comments
Chcesz, aby Twoje włosy były błyszczące niczym tafla, gładkie i długie? Już od dawna starasz się wdrożyć do swojej pielęgnacji szereg dobrych nawyków, ale w dalszym ciągu coś Ci nie wychodzi? Najprawdopodobniej popełniasz jeden z poniższych błędów.
Nie martw się - dobór odpowiedniej pielęgnacji do danego rodzaju włosów najczęściej odbywa się na zasadzie prób i błędów. Rzecz, która pasuje włosom jednej osoby niekoniecznie musi sprawdzić się dobrej u innej. Sama często jestem w fazie testów nowości. Ba, nierzadko czytając skład myślę sobie, że dana maska mi posłuży - a okazuje się totalnym bublem. Istnieje jednak kilka często powtarzanych błędów, których można uniknąć już na samym początku swojej przygody z właściwą pielęgnacją włosów.
1. Brak zachowania równowagi PEH lub... jej nadmiar
Aby włosy były piękne, potrzebują zrównoważonej dawki trzech rodzajów substancji, które znajdują się w kosmetykach: emolientów, protein i humektantów.
Proteiny (na przykład keratyna) wzmacniają włosy i odpowiadają za ich właściwą budowę. EMolienty, czyli na przykład oleje wygładzają włosy i zamykają w nich nawilżacze czyli huimektanty (miód czy aloes).
Większość włosów europejskich potrzebuje średniej dawki humektantów, dużej ilości emolientów i niewielkiej ilości protein, jednak zdarzają się wyjątki. Złoty środek niestety musisz znaleźć tutaj sama, bo zbyt duża ilość protein to susz, humektantów to puch a emolientów to przyklap.
2. Zero dbałości o uszkodzenia mechaniczne
Tu wetniesz włosy zamkiem kurtki, tam potargasz w nocy na szorstkiej poduszce lub po myciu ręcznikiem, spłukujesz włosy zbyt ciepłą wodą a przy tym notorycznie zaplątujesz je w gumki z metalowymi elementami i... od groma zniszczeń po całej długości włosów gotowe. Musisz nauczyć się uważać na takie detale, bo są naprawdę istotne.
3. Czytanie etykiet kosmetyków zamiast składów
Aby porządnie zadbać o włosy, musisz uświadomić sobie jedną rzecz: producenci kłamią. Napiszą na opakowaniu wszystko, aby tylko sprzedać swój produkt, nawet jeżeli nie jest to zgodne z prawdą. Jednym z przykładów jest magiczny suwak, który scala zniszczone końcówki... Tak. Super silikonowe serum, które poprawia stan włosów jedynie wizualne. Przeznaczenie do włosów zniszczonych czy suchych to też bujda. Najistotniejszy jest skład inci. Jeśli nie umiesz go rozszyfrować, jest wiele pomocnych aplikacji, które zrobią to za siebie.
4. Kosmetyki apteczne, fryzjerskie czy drogeryjne?
Moim zdaniem kluczem do sukcesu jest równowaga pomiędzy nimi. Wśród każdej z tych kategorii można znaleźć prawdziwe perełki... czytając ich składy. W mojej łazience z powodzeniem odnajdzie się zarówno fryzjerski Olaplex o bogatym składzie, jak i apteczny Dermedic czy drogeryjny Kallos.
5. Za dużo wszystkiego na raz
Chcesz szybko uzyskać piękne włosy? Niestety nie jest to takie proste. Lat zniszczeń nie da się tak ot zniwelować. Nakładanie codziennie innej maski i odżywki sprawi jedynie, że nie będziesz wiedzieć, co z powodzeniem służy Twoim włosom. Wszystko z umiarem. ;)
Co dopisalibyście co mojej listy?
xoxo
13:08:00
1 comments
Cześć.
Odpowiednia pielęgnacja ciała jest istotną kwestią przez cały rok- jednak szczególnie w okresie letnim, kiedy nasza skóra narażona jest na działanie promieni słonecznych, słonej wody i wysokich temperatur sprzyjających wzmożonemu zanieczyszczaniu się skóry. Do grona moich licznych pielęgnacyjnych ulubieńców dołączyły ostatnimi czasy dwa produkty Lirene, z którymi mam ochotę się nie rozstawać- nie tylko w okresie letnim, ale i przez cały rok. Mowa tutaj o żurawinowym peelingu cukrowym oraz nawilżającym balsamie w sprayu azjatycki lotos. O ile peeling cukrowy był mi wcześniej dobrze znany, o tyle balsam w formie sprayu to dla mnie zupełna nowość. Czy warta uwagi?
12:58:00
1 comments
Witajcie, Kochani.
Dziś jeden z postów, podczas których pisania czuję się niczym ryba w wodzie - pora bowiem na artykuł z mojego ulubionego działu, jakim jest pielęgnacja włosów. Ba, i to pielęgnacja pierwszej klasy - opowiem Wam dzisiaj o składzie, działaniu i możliwych zastosowaniach jednego z elementu najlepszej moim okiem serii, jaka powstała do włosów. Jeśli mnie znacie - wiecie doskonale, iż taki komplement z moich ust często się nie zdarza, jeśli o kłaczkowe specifiki chodzi; co rusz testuję dziesiątki nowości i niestety nie ze wszystkich jestem zadowolona. Tą serię mogę jednak polecać z zamnięktymi oczami... O czym mowa?
Bohaterem dzsiejszego wpisu będzie Olaplex no 6, czyli już szósty element zupełnie przełomowej w pielęgnacji włosów serii. Jeśli choć trochę interesujecie się pielęgnacją włosów, koloryzacją, czy też odwiedzacie co jakiś czas dobre salony fryzerskie, zapewne nazwa Olaplex nie jest Wam obca. Olaplex to system regeneracji włosów, który można stosować zarówno jako oddzielną pielęgnację, jak i jako system ochronny podczas rozjaśniania, czy też koloryzacji włosów. Nie jest to jednak jakiś tam plex - to jedyny oryginalny system z opatentowanym składnikiem, który odtwarza i regeneruje mostki siarczkowe włosów - z których to nasze czupryny się składają. To właśnie mostki siarczkowe odpowiadają za to, że nasze włosy są błyszczące, lejące, mocne i zdrowe. Z wiekiem niestety osłabiają się, zaś każda kolejna koloryzacja czy inny chemiczny zabieg je zrywa. I tu z pomocą przychodzi zestaw Olaplex.
13:05:00
1 comments








