wtorek, 14 marca 2017

Bingospa - alpejska kąpiel mleczna

Witajcie, Kochani.

Jako zwolenniczka długiego (jeśli by nie rzec: zbyt długiego) wylegiwania się w wannie uwielbiam wszelkiego rodzaju płyny i sole do kąpieli. W przypadku tych pierwszych najważniejszy jest dla mnie ogrom bąbelków, w przypadku tych drugich zaś aromatyczny zapach i zabarwienie wody. Ostatnio trafiłam na produkt stricte ciekawy- alpejską kąpiel mleczną z ekstraktami z ziół i miodem marki Bingospa. W opakowaniu wygląda zachęcająco- jak drobna i delikatniejsza sól do kąpieli. Jak sprawdza się podczas pluskania?

Alpejską kąpiel w formie malutkich granulek znajdziemy zamkniętą w plastikowym odkręcanym słoiczku. Szata graficzna dość zwyczajna, prosta. Podoba mi się przeźroczyste opakowanie- lubię być świadoma ile czego mi zostało.


Słoiczek ma pojemność 620g a znaleźć go możemy na przykład na stronie sklepu Bingospa w cenie 14,50zł : KLIK


Producent zaleca wsypanie do jednej kąpieli aż 200g preparatu, co oznacza iż jedno opakowanie starczy zaledwie na trzy kąpiele. Muszę przyznać, iż taka niewydajność nie jest dla mnie opłacalna. Postanowiłam używać 100g na jedną kąpiel i w zupełności mi to wystarcza. 

Co do długości moczenia się w wannie- no problem, moja kąpiel trwa średnio 30 minut.


W składzie nie znajdziemy niczego, co nie powinno znaleźć się w soli do kąpieli. Plus za ekstrakty z lnu, aloesu, rumianku, miłorząbu japońskiego, arniki górskiej, pokrzywy, bursztynu, żeń-szenia, czy też miodu. Świetnie dobrane składniki.


W wannie z ciepłą wodą sól rozpuszcza się niemalże natychmiast. W całej łazience czuć przepiękny zapach, który określiłabym jako kwiatowo-świeży.


Śmiesznie to brzmi, ale mam wrażenie, iż po rozpuszczeniu się granulek woda staje się milsza. ;) Z pewnością zaś taka właśnie jest po kąpieli moja skóra- gładka, przyjemna w dotyku, zdrowo błyszcząca i odprężona. Do niczego więc przyczepić się nie mogę, gdyż alpejska kąpiel zdecydowanie spełnia swoje zadanie- poza słabą wydajnością niestety.

Dajcie znać jakie są Wasze ulubione specyfiki do kąpieli.
xoxo

14 komentarzy:

  1. Lubię takie sole, ale rzadko mam okazje, bo jedynie wtedy gdy jadę do rodzicó, gdzi ejest wanna

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem wielką fanką umilaczy kąpieli, ale produkty Bingo SPA pod tym względem to dla mnie buble ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam kiedyś inną sól z Bingo Spa i również wydawało mi się że woda jest milsza :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tej soli jeszcze nie miałam, ale teraz używam olejku cynamonowego, który poprawia krążenie krwi i likwiduje cellulit :)
    Zapraszam http://natalie-forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również jak Ty uwielbiam dłuuugie , gorące kąpiele w wannie z przeróżnymi dodatkami solami , płynami do kąpieli , specjalnymi rozpuszczającymi się płatkami , kulami pudrowymi itd , tej soli akurat nie znam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam sole, ale tych z BingoSpa nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Faktycznie słaba wydajność według zaleceń producenta. Super, że produkt się sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja lubię takie produkty :) woda jest inna bo sól ją zmiękcza stąd takie uczucie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Interesujące. Ja lubię kąpiele zwłaszcza gdy mam za sobą pracę, wykłady na uniwerku i spektakl lalkarski... och, czuję się wtedy taka zmęczona...

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda, że nie posiadam wanny :/

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam takie umilacze do kapieli ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja za ową firmą niezbyt przepadam... ich szampony i maski mi kuku zrobiły. więc mam uraz do innych mazideł;p

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie opinie, wiadomości oraz czas poświęcony na czytanie mojej strony- tworzę ją dla Was! :-)