14:04:00

Małgorzata Łatka - Kamfora

Witajcie, Kochani.

Przyznać muszę, iż kryminały nie do końca są moim książkowym konikiem- a już szczególnie sceptycznie nastawiona jestem do tych napisanych przez autorów polskich. Niewytłumaczalna awersja też awersją jednak jest. Od czasu do czasu postanawiam mimo wszystko dać im szansę- i taką właśnie podarowałam książce Kamfora Małgorzaty Łatki. Już sama okładka zafascynowała mnie na tyle, iż schowałam głęboko pod kołdrę deprecjonujące nastawienie. Czy słusznie?

Strona graficzna nie budzi moich najmniejszych zastrzeżeń- a wręcz przeciwnie. Przystojna męska postać o duszy czarnej i mrocznej niczym nocny las, tajemnicza czarno-granatowo-błękitno-biała kolorystyka, brak elementów zbędnych... Wszystko to na swój sposób się dopełnia i kusi aby poznać ukrytą za okładką historię.


Opis z tyłu okładki wygląda dość typowo, jak to na kryminał przystało. Krótkie streszczenie historii, zapowiedź misternie uknutych intryg mordercy, nutka niepokoju i chęci zaciekawienia potencjalnego czytelnika. Zabieg w tym przypadku całkiem udany- szczególnie wziąwszy pod uwagę słowa nietypowa sprawa wymaga nietypowych rozwiązań- przyznać bowiem muszę, iż te typowe przejadły mi się gorzej aniżeli białe Michałki, których potrafiłam zjeść dziennie półkilogramowe opakowanie. 


Powieść podzielona jest na rozdziały, które zdecydowanie nie odstraszają swoją długością. Nie zauważyłam literówek, czy stylistycznych paskud, a- co więcej, przyznać muszę, iż autorka idealnie wpasowała język lektury w policyjne i kryminalne środowisko. Dzięki temu zabiegowi kryminał czyta się nader lekko i naturalnie, przeżywając wydarzenia razem z bohaterami (a pewnie pomyślałabym raczej, iż będę się męczyć i wykręcać ze złości palce, pochłaniając wzrokiem sztucznie zapisany policyjny żargon). 


Choć sam opis tego nie sugerował, jestem zmuszona przyznać, iż fabuła skonsturowana jest w całkiem oryginalny sposób. Liczne niedopowiedzenia, tropy, które już prawie idealnie pasowały do innych i miały prowadzić do rozwiązania zagadki o tożsamości mordercy, zwroty akcji, które są w stanie całkowicie oderwać czytelnika od rzeczywistości. 

Kreacja dwójki głównych bohaterów również wypada całkiem naturalnie. W niektórych momentach przypomina mi nawet dobry, kryminalny, amerykański serial. Jakub Zagórski, policjant z krwi i kości, powiedziałabym swój chłop, w wykreowanym przez autorkę świecie czuje się co najmniej niczym ryba w wodzie. Lena Zamojska, specjalizująca się w niedocenianej przez komisarza dziedzinie (rzec by można, wykpiewanej wprost) analizowania mowy ciała nie budzi irytacji, a ciekawi. Ma w sobie coś takiego, iż po pewnym czasie czytelnik staje się zafascynowany sposobem w jaki opowiada. Wcale komisarzowi, który racjonalnie na początku do sprawy podchodził, się nie dziwię, iż dał się jej oczarować i zmiękł (no, mam nadzieję, iż niedosłownie) z coraz większą pasją zagłębiając się we współpracę. A morderca? Nie ma tu niczego oczywistego, choć zdawać tak się czasem może. Ukryta za monitorem tożsamość, mnogość szemranych co najmniej postaci pojawiających się co rusz na kolejnych kartkach powieści, wszystko to złożone w całość intryguje. A zakończenie... cóż, niesie nadzieję. 

Kamfora nie jest książką, która zmieniła moją niechęć do kryminałów w szaleńczą miłość, jednakoż stwierdzić winnam, iż jest jednym z lepszych kryminałów polskich, jakie miałam okazję czytać. Miast nudy przyniosła mi historię niebanalną, dzięki której sama zaczęłam się zastanawiać kto jak po co gdzie i dlaczego, co w powieściach bardzo cenię. Polecam.


A Wy, lubicie kryminały?
xoxo

4 komentarze:

  1. Strasznie zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki! Naprawdę mam ogromną ochotę to przeczytać :D
    http://maasonpl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. kocham kryminały, a nasza rodzima pani Chmielewska to jedna z moich ulubionych autorek tego gatunku :)
    ta książka też zapowiada się bardzo ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam autorki ani jej twórczości :) Ostatnio jednak polski kryminał mnie zachwycił, więc możliwe, że ten też by mi przypadł do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kryminaly to ksiazki, ktore w moim sercu maja zawsze 1. miejsce <3 pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za wszystkie opinie, wiadomości oraz czas poświęcony na czytanie mojej strony- tworzę ją dla Was! :-)

Copyright © 2014 Okiem Julii: recenzje , Blogger