„Od nie wiadomo ilu miesięcy, może lat Ben za moimi plecami podrywał mi żonę, a ja zupełnie nie zdawałem sobie z tego sprawy. Czułem się, jakbym odkrył, że w moim domu jest pokój, o którego istnieniu nie miałem dotąd pojęcia. Pokój pełen tajemnic.”
Od wielu lat cieszysz się spokojnym, szczęśliwym i ułożonym życiem.
Ostatnie dziewięć lat spędziłeś jako małżonek pięknej, podziwianej przez innych
mężczyzn kobiety, która znaczyła dla Ciebie wszystko. Wspólnie wychowujecie obecnie
czteroletniego synka Williama, będącego wrażliwym i dociekliwym chłopcem, z
którym spędzasz każdą wolną chwilę. Pracujesz jako nauczyciel języka
angielskiego w pobliskim gimnazjum i zdecydowanie lubisz to, czym się
zajmujesz. Nie marzą Ci się jednak żadne zawodowe awanse, bowiem to nie praca
jest tym, co kochasz najbardziej. Priorytetem jest dla Ciebie Twoja szczęśliwa
rodzina. Coś, czego istnienie brałeś za pewnik aż do tego feralnego
czwartkowego wieczoru, kiedy okazało się, że ona… tak naprawdę nie istnieje.








