Poznajcie mojego nowego przyjaciela! Oto INKY ♥!
(To zupełne plotki, że nadałam pierwszemu własnemu czytnikowi imię!)
Od długiego czasu łączę różne formy czytania, aby móc poznać jak najwięcej książek w możliwie najkrótszym czasie. Wersje papierowe, audiobooki i ebooki przeplatają się u mnie w codziennym tańcu, gwarantując, że w każdej chwili będę mogła oddawać się lekturze w taki sposób, jaki aktualnie jest najwygodniejszy.
Nie zawsze mam możliwość, by zabrać ze sobą obszerną powieść - lub przez wiele godzin trzymać w ręce tę ciężką. W związku z tym często czytam na telefonie, co na dłuższą metę jest bardzo męczące dla oczu - szczególnie, jeśli się weźmie pod uwagę moją wadę wzroku. Tak oto po wielu latach jej sukcesywnego powiększania, w końcu “nadejszła wiekopomna chwiła” i postanowiłam skusić się na sprawdzenie funkcjonalności pierwszego czytnika. Decyzja ryzykowna, podjęta w ciemno – wszak stoistyczną mnie z równowagi jest w stanie wyprowadzić jedynie niedziałający tak jak sobie tego życzę sprzęt elektroniczny (minuta ciszy dla wszystkich przypadkowo poległych myszek komputerowych i ekranów komórek). Minął już tydzień, odkąd Inky i ja oddajemy się wspólnym namiętnościom. Pora na pierwsze wrażenia... Czy płomienny romans zakończy się szybciej niż zaczął? A może są widoki na związek na dłużej i małżeństwo? Jak rozwinie się relacja... Dobrze, STOP. Nie zdradzaj czytelnikom, że czasem sięgasz po darki i Twój mózg zmierza w różnych mrocznych, najczęściej dziwnych kierunkach.
Czy mogę już teraz polecić Ci wybrany czytnik, który aktualnie jest w ŚWIETNEJ promocji na Black Friday stronie inkBook? ✨
Na początek co nieco o specjalizacji technicznej. To może nastręczyć trudności, zważywszy na fakt, że maturę z matematyki zdałam jedynie dlatego, że była najprostsza od lat, a z techniki pamiętam tyle, że nauczyciel miał uroczo niebieskie oczy, ale się postaram. Zrobimy to po mojemu.
.png.PNG)
.png.jpg)
.png.jpeg)
.png.PNG)
.png.PNG)