Nie cierpisz takich spraw.
Zawsze brzydziły Cię narkotyki, choć nie obwiniasz za ich używanie nieszczęśników, jacy nie mogą się bez nich
obejść. Całą niechęć skupiasz na tych, którzy najpierw podstępem wciągają ich w
nałóg a potem bezlitośnie wykorzystują słabość, jaką sami wywołali. Gdyby to od
Ciebie zależało, oskarżyłbyś wszystkich dilerów o udział w ludobójstwie.
Niestety jako prokurator musisz się ograniczyć do stosowania obowiązujących
przepisów, a te są zdecydowanie zbyt łagodne, nad czym bolejesz. Najbardziej
przerażają Cię dzieciaki, które po paru latach raczenia się zakazanymi
substancjami zachowują się jak zombie lub przypominają osoby o wiele lat
starsze a do tego po strasznych przejściach. Aż pewnego dnia znajduje się ich
już bez życia. Dzisiaj będziesz miał do czynienia z jednym z nich - ofiarą
przedawkowania. Jak zwykle w pobliże miejsca zbrodni docierasz komunikacją
miejską. Ubrany w garnitur i elegancki, długi płaszcz, z nienagannie
wypastowanymi butami, przyciągasz wzrok współpasażerów. Skromnych wymagań co do
materialnej strony życia oraz dbałości o wygląd nauczyłeś się w latach, gdy
byłeś księdzem. Zrezygnowałeś z powołania, nie mogąc pogodzić się z tuszowaniem
występków przełożonych. Skończyłeś studia prawnicze, odbyłeś aplikację i
zacząłeś zajmować się ściganiem przestępców. A także naprawianiem świata,
oczywiście w tym skromnym wymiarze, na jaki możesz mieć wpływ. Tak naprawdę w
głębi ducha pozostałeś sługą bożym, z misją pomocy bliźnim. A wiara daje Ci w
tym wielkie oparcie, choć często prowadzisz z Najwyższym zażarte i gniewne
dyskusje. Wiele osób dostrzega, że
jesteś życzliwym i sumiennym człowiekiem, więc cieszysz się nie tylko uznaniem,
ale przede wszystkim wielkim szacunkiem.
.png)
