Grzegorz Wacławek & Mateusz Marczewski - Chłopiec na Krańcach Świata - Przebudzenie
Przeżyć najmagiczniejszą z
przygód, stać się bohaterem, zobaczyć dumę w oczach rodziców… Każde z dzieci
wielokrotnie o tym fantazjowało. Jeśli w prawdziwym życiu to nieosiągalne -
zawsze pozostaje możliwe za sprawą przeniesienia się do jednej z barwnych opowieści.
Najlepiej takiej, którą czyta się z zapartym tchem i rosnącym zaciekawieniem, nie
mogąc doczekać się, aby poznać ciąg dalszy niezwykłych perypetii głównego
bohatera historii. Właśnie do takich propozycji dla młodszych czytelników
zalicza się „Przebudzenie” otwierające cykl „Chłopiec na Krańcach Świata”, za
którego powstanie odpowiedzialni są Grzegorz Wacławek oraz Mateusz Marczewski.
Za jedną z najpiękniejszych okładek, jakie widziałam w podobnych publikacjach,
skrywa się bowiem tekst, od którego nie oderwie się żaden kilkulatek. Zaryzykuję
również stwierdzenie, że zauroczy on również także starszych odbiorców - mamę,
tatę czy rodzeństwo, jeśli ci zdecydują się na wspólną lekturę. A jest to doskonały
pomysł, jako że w mojej ocenie narracja ta stanowi świetny punkt wyjścia do
dalszych dyskusji, ponieważ jej przesłaniem są przede wszystkim wiara w siebie,
walka z własnymi strachami oraz dążenie do spełnienia marzeń, nawet jeśli są
niedościgłe lub nieoczywiste. Dedykowałabym ją kategorii wiekowej od 5+ do…
nieskończoności. Wszak i starszym warto niekiedy przypomnieć o tym, co
wydawałoby się dawno zatracone. O poszukiwaniu szczęścia w najprostszych
rzeczach, ufności przeznaczeniu czy wartości więzi rodzinnych. Traktująca o
zwykłej-niezwykłej wyprawie pewnego chłopca fabuła z pewnością umili także
dziecku wakacyjny czas. Może nawet okaże się inspiracją do tego, aby podczas
tegorocznego wyjazdu uczynić prywatne odkrycia? Duży druk, kolorowa wyklejka,
ilustracje naniesione jakoby ołówkiem dawnego rysownika… nie mogą nie oczarować
każdego czytelnika. 😉
PS Doskonałym uzupełnieniem recenzowanej książki jest jej ekranizacja pod tytułem „Chłopiec na Krańcach Świata”.
„Ale kiedy ludzie
zapominają (…) wszystko zaczyna milknąć. Wiatr słabnie, ptaki odlatują, a świat
robi się jakby pusty. Bo nikt nie pilnuje naturalnej równowagi. Ludzie i
przyroda powinni żyć w harmonii. Dbać o siebie nawzajem.”
Żarty z kolegami, bitwa na
papierowe kulki, nieco poirytowana, choć kochana nauczycielka - standardowy
dzień w szkole. Po lekcjach spieszysz do swojej prywatnej, pełnej rysunków i
map po dziadku bazy, w której oddajesz się poszukiwaniu czegoś wyjątkowego.
Badasz zebrane po drodze kamienie, wnikliwie sprawdzając, czy któryś z nich nie
okaże się czasem magicznym amuletem. Denerwujący starszy brat niezbyt w Ciebie
wierzy, w przeciwieństwie do młodszej siostry, ale Ty wiesz - pewnego dnia
przeżyjesz przygodę życia i zostaniesz bohaterem całej wyspy. Wcale się nie mylisz…
Już niedługo ocean stanie się płytszy, wiatr ustanie, woda odmówi przypływów i odpływów.
Zamilkną nawet ptaki, o których śpiewie mama lubi opowiadać tacie. Kutry utkną
wśród skał i nikt nie będzie wiedział, dlaczego świat znieruchomiał… Nikt poza
pewnym lisie o złotym futrze, o którym legendy snuł dawno temu Twój dziadek. I
duchem całej krainy, choć przecież tutaj, na krańcach świata, nikt z żyjących nigdy
żadnego nie widział. A Ty jeszcze do niedawna nienawidziłeś wszystkiego, co
mokre i oślizgłe - nawet przybrzeżne algi budziły w Tobie obrzydzenie, mimo że
dzielnie pomagałeś mamie w ich zbiorach. I kto by pomyślał, że teraz właśnie Ty
uratujesz pewnego konika morskiego, co zapoczątkuje największą, najwspanialszą
i najbardziej magiczną przygodę Twojego życia? Przetrzyj oczy - to nie sen.
Dookoła istnieją cząsteczki skąpane w ferii barw, które składają się na
najmagiczniejszą rzeczywistość. Odważysz się ją odkryć? 9/10
0 comments
Serdecznie dziękuję za wszystkie opinie, wiadomości oraz czas poświęcony na czytanie mojej strony- tworzę ją dla Was! :-)