Cześć Kochani.
Idealna matka to już 36 książka, jaką udało mi się przeczytać w tym roku. 36. Niesamowicie wyczekiwałam tej premiery, jako że porwania i zaginione dzieci to jedna z moich ulubionych tematyk, jeśli chodzi o thrillery. Tutaj zarówno okładka, jak i tytuł bardzo mnie zaintrygowały i niesamowicie cieszy mnie fakt, że ta pozycja mnie nie zawiodła. Jako, że jestem czepialska bardzo rzadko zdarza się, że nie mam żadnych zastrzeżeń- a w tej powieści naprawdę nie ma się do czego przyczepić. Wiele wątków, które krążą wokół głównego tematu, znakomita dynamika akcji, wydarzenia opowiadane z perspektywy kilku głównych postaci... Całość jest zdecydowanie smakowita. Do tego wszystkiego przystępny język i zupełnie niespodziewane zakończenie... Cóż, zdecydowanie jestem na tak. Miłośnicy thrillerów się nie zawiodą. Ode mnie 10 na 10 punktów.












