„I może na tym polega cały urok życia? Człowiek musi mieć coś, o czym myśli, za czym tęskni, do czego chce wracać. Nie cieszy to, co zawsze możesz mieć na wyciągnięcie ręki.”
Zaskoczenie historią, znajdującą się za okładką… W tym roku spotkało mnie kilkukrotnie.
Na paru opowieściach się zawiodłam. Inne sprawiły pozytywną niespodziankę w
postaci czegoś, czego się nie spodziewałam. „Grzeszna i święta” zalicza się do
tej drugiej kategorii, co cieszy podwójnie, w związku z tym, że jest to debiut –
a trafienie na dobry wcale nie jest takie proste.

.jpg)



