„Czasem chodzi o kwadrans. Przeszłość ma znaczenie.”
Często piszę, że życie jest sztuką – a ta składa się przecież z wielu różnych dzieł. Napawających grozą (pozdrawiam wszystkie moje mroczne duszki!), wprawiających w zachwyt lub zdumienie, konsternujących, wzruszających czy uśmiechających i podnoszących na duchu. Świat tworzą właśnie te mniej albo bardziej wzniosłe skrawki obrazów, dźwięków i liter, które – złożone przez artystę w jedną całość – nadają im niepowtarzalnego charakteru. Każdy z przykładów takich kunsztownych rarytasów można jednak skopiować czy… skraść. Między innymi o tym traktuje najnowsza powieść Małgorzaty Rogali, będąca idealnym dowodem na to, że połączenie gatunków literackich, choć jest mieszanką iście wybuchową, często gwarantuje doskonałą rozrywkę na najwyższym poziomie; grę szeregu intelektualnych łamigłówek, których rozwiązanie okaże się nader satysfakcjonujące. „Kopia doskonała”, przywodząca mi na myśl „White Collar”, jeden z moich ulubionych seriali, to crossover ciepłej historii obyczajowej z kryminałem oraz komedią – a wszystko to w idealnie wyważonych proporcjach… niczym u najlepszego fałszerza sztuki.

.jpeg)


.png.PNG)

