Wierzysz w istnienie magii?
„Istnieje magia przedmiotów, magia sympatyczna, zaklęcia, które się pichci, wyprasza, wymawia na głos. Świetlista magia i magia tak okrutna, że aby nią władać, trzeba zacisnąć dłoń na nożu pozbawionym rękojeści. I istnieje magia zrodzona z czystej woli, bezdźwięczna. Nie, nie czysta: woli zmąconej i zagęszczonej bólem i przerażeniem, a także miłością we wszystkich jej formach.”
Jesteś zwyczajną nastolatką. Masz siedemnaście lat, uczęszczasz do szkoły,
a Twoim jedynym zmartwieniem jest to, czy kupiłaś odpowiedni odcień błyszczyka,
sukienka pasuje do Twojej figury, a sprawdzian z matematyki dobrze Ci poszedł.
Do czasu. Tego wieczora wracasz z niezbyt udanej imprezy ze swoim chłopakiem,
którego właśnie postanowiłaś rzucić. Trochę wypił i jest na Ciebie obrażony,
choć nie kochał Ciebie, a jedynie własne wyobrażenie o Tobie – jednak nie jest
kimś, kogo ot tak się rzuca. Jedzie niezbyt ostrożnie. Po chwili skręca tak
gwałtownie, że aż uderzasz czołem o deskę rozdzielczą i rozcinasz sobie wargę.
Nie, nie próbował Cię nastraszyć – a jedynie wymijał nagą dziewczynę, która
pojawiła się w środku lasu nie wiadomo skąd i uciekła w zarośla. W przypływie
chwili postanawiacie ją śledzić. Nieznajoma biegnie prosto do zimnej wody, a
już po chwili zamachuje się na Was kijem. Postanawiacie czym prędzej wracać do
samochodu. W przypływie łaski rzucasz nagiej własną koszule, za którą ta…
dziękuje Ci po imieniu, choć nigdy wcześniej nie widziałaś jej na oczy. Prawda?
Chociaż akurat na prawdę zdecydowanie nie jesteś przygotowana…








