„Natknąłem się już wcześniej na tego rodzaju urojenia. Tu nie chodzi o morderstwo. To obsesja. A zabójca dopiero się rozkręca.
Będący pseudonimem mordercy „Cipher” oznacza szyfr. Twoje nazwisko, Guerrera – wojowniczkę. To właśnie je zdecydowałaś się przybrać, kiedy usamodzielniłaś się w wieku siedemnastu lat przed obliczem Sądu. Poprzednie – Nadzieja – nie do końca Ci odpowiadało, jako że Twoje życie, wówczas gdy nie mogłaś jeszcze o nim decydować, było jej całkowicie pozbawione. Jako miesięczne niemowlę pozostawiona w kontenerze na śmieci i odnaleziona tylko po to, aby tułać się od jednego domu zastępczego do kolejnego. W ostatnim z nich przypadła Ci w udziale przemoc, skutkiem której była brzemienna w konsekwencje ucieczka z posiadłości przybranych rodziców. Zostałaś porwana, okaleczona, brutalnie pobita i zgwałcona. Sprawcy, któremu wymknęłaś się przez zupełny przypadek, nigdy nie odnaleziono, a Ty zdecydowałaś, że od tej pory nikt nigdy nie będzie już decydował o Twoim życiu. Lub śmierci. Po upływie prawie dziesięciu lat od tamtych bolesnych wydarzeń, zostajesz agentem FBI – choć niektórzy patrzyli na to co najmniej sceptycznie. W jaki sposób kobieta o tak mrocznej przeszłości miałaby pracować pod przykrywką, rozwiązując najtrudniejsze z kryminalnych spraw? Radzisz sobie jednak doskonale, w końcu mając wszystko pod kontrolą. Sprawiasz, że przestępcy podobni temu, który Cię skrzywdził, trafiają dokładnie tam gdzie ich miejsce. Wszystko to jednak do czasu pewnego incydentu, prowadzącego Cię wprost w otchłań najczarniejszych z czarnych wspomnień z minionych lat…








