„Zaklęcia stanowią ukierunkowanie intencji – jasne stwierdzenie kierowane do wszechświata i poparte działaniem.”
W większości przypadków określenie „wiedźma” ma pejoratywny wydźwięk. Kiedy
nazywasz kogoś tym słowem, najczęściej masz na myśli kobietę, która jest w
pewien sposób zła i mogłaby przysłowiowe dzieci straszyć. Co jednak, gdybym
napisała Ci, że możesz być „dobrą wiedźmą”? Kobietą, która niczym dobra wróżka,
wysyła swoje marzenia w kierunku wszechświata i otwiera się na niego na tyle,
aby pozwolić mu pomóc w ich spełnieniu? Tym bardziej, że magia istnieje. Wystarczy
tylko w nią uwierzyć. I nie trzeba mieć koniecznie na myśli takiej z powieści
fantasy, dzięki której smoki latają, a zaczarowani rycerze pojawiają się na
dostojnych, koniecznie białych rumakach i ratują księżniczkę z wieży, by zabrać
ją do bajkowego zamku. Magia może się objawić na milion sposobów, także tych
najmniejszych. I cały szkopuł tkwi, aby nie tylko nauczyć się ją dostrzegać, ale
i… kreować ją samodzielnie.







