Witajcie, Kochani.
Prawdą wszystkim znaną jest, iż kobieta należy do istot zmiennych- u mnie najczęściej sprawdza się to w kwestii makijażu ust. O ile oczy maluję zazwyczaj podobnie, trzymając się palety złota, brązów i czasem dodatku czarnej kreski, o tyle co rusz sięgam po inny kolor szminki, pomadki, czy też błyszczyka. Dzięki temu makijaż jest podobny, jednak zupełnie inny. Odcieni do wyboru mnogość jest ogromna- toteż można zaszaleć.
Moja kolekcja szminek jest już, eufemistycznie mówiąc, pokaźna. Zapoznawszy się jednak z nowymi odcieniami matowych pomadek Kobo Proffessional oraz tymi dającymi lustrzany połysk wprost nie mogłam się im oprzeć. Dwanaście nowych kolorów do wyboru? Dlaczego nie.








