„Patrzył na nią z nadzieją, że uratuje go przed tym, czego nie poznał i nie przeżył, i co stracił, a teraz nie wiedział nawet, czy warto było tego żałować.”
Życie pod przykrywką może się jawić jako coś ekscytującego. Kradzież czy pożyczenie
tożsamości, przygotowywanie się do odgrywania roli i egzystencja jako zupełnie
inna osoba wydaje się być niesamowicie kusząca. Czy jednak wiodąc je w pewnym
momencie nie zaczniesz żałować tego, co wydarzyłoby się być może, gdyby nie to,
że wciąż musisz mieć się na baczności, niczym aktor odgrywający swoją
najważniejszą rolę? Nie zatracisz tego, kim tak naprawdę byłeś, zanim zgodziłeś
się na pełnienie takiej, a nie innej funkcji? Nie przegapisz czegoś, co powinno
stać się Twoim udziałem? Nie czas jednak teraz na takie rozważania. Podjąłeś
decyzję i musisz się jej konsekwentnie trzymać, rozgrywając partię szachów z
niedoścignionym przeciwnikiem. Choć nagroda jest niejasna, wiesz doskonale, że…
przegrana oznacza śmierć.



.jpg)

