• Strona główna
  • O mnie
  • Współpraca

Opowiadam historie o historiach. Recenzuję literaturę - bo życie jest sztuką.

„Osoba, która zamierzała zabić, potrafiła przejrzeć swoją ofiarę. Oczywiście, że tak. Znała każdy szczegół.”

Jest 23 grudnia. Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia – ten magiczny, pełen dobra, kolorów i radości czas, będący dla wielu najważniejszym w roku. Szelest papieru odrywanego z prezentów, pospiesznie zdejmowane z nich wielobarwne wstążki, rozmowy z najbliższymi, dla których nie miał się czasu przez kilka z ostatnich miesięcy. Blichtr, wikt i opierunek. Właśnie skończyłaś pracę, przechodząc w dodatku na całkowicie zasłużoną emeryturę. Ktoś inny zaliczył semestr na uczelni czy postanowił zaczerpnąć oddechu i wrócić na łono rodziny. Pora na chwilę wolnego w ocieplonym wizerunkiem wielobarwnych światełek świata. Zrobiłaś ostatnie przedświąteczne zakupy i robisz wszystko, aby w swoim wiecznie zakorkowanym mieście zdążyć na ostatni odjeżdżający w Twoje rodzinne strony pociąg. Uznajesz za mały przedwigilijny cud, że jest on jedynie znacznie opóźniony – a nie odwołany, jak większość innych linii, w związku z coraz bardziej nasilającą się śnieżycą. Po odczekaniu swojego, w końcu wsiadasz do wybranego wagonu sypialnego i możesz spokojnie odetchnąć: uda Ci się zdążyć na Święta. Chyba, że stanie się coś nieprzewidywalnego… Albo podróżujący razem z Tobą zabójca obierze sobie Ciebie za cel. A może nawet wśród 18 pasażerów znajduje się większa liczba psychopatów?

12:02:00 No comments

„Życie zatoczyło koło i wróciło w to miejsce, w którym zaczęło się całe zło.”

Możesz uciec z sekty… jednak czy kiedykolwiek pozbędziesz się jej ze swojego życia na dobre? Zaczniesz na powrót spokojnie sypiać, przestaniesz rozglądać się dookoła w poszukiwaniu kogoś, kto mógłby Cię śledzić, zapomnisz o wszystkim, co musiałaś znieść w odciętym od świata miejscu, którym dowodził charyzmatyczny przywódca o wysoce rozwiniętych psychopatycznych skłonnościach? To bardzo trudne. A może nawet i niemożliwe.

 

15:09:00 No comments

„Patrzył na nią z nadzieją, że uratuje go przed tym, czego nie poznał i nie przeżył, i co stracił, a teraz nie wiedział nawet, czy warto było tego żałować.”

Życie pod przykrywką może się jawić jako coś ekscytującego. Kradzież czy pożyczenie tożsamości, przygotowywanie się do odgrywania roli i egzystencja jako zupełnie inna osoba wydaje się być niesamowicie kusząca. Czy jednak wiodąc je w pewnym momencie nie zaczniesz żałować tego, co wydarzyłoby się być może, gdyby nie to, że wciąż musisz mieć się na baczności, niczym aktor odgrywający swoją najważniejszą rolę? Nie zatracisz tego, kim tak naprawdę byłeś, zanim zgodziłeś się na pełnienie takiej, a nie innej funkcji? Nie przegapisz czegoś, co powinno stać się Twoim udziałem? Nie czas jednak teraz na takie rozważania. Podjąłeś decyzję i musisz się jej konsekwentnie trzymać, rozgrywając partię szachów z niedoścignionym przeciwnikiem. Choć nagroda jest niejasna, wiesz doskonale, że… przegrana oznacza śmierć.

 


18:02:00 No comments

„Była sobie raz Elżunia, umierała sama – bo jej tatuś na Majdanku, w Oświęcimiu mama…”

Powyższy wierszyk został napisany przez kilkuletnią dziewczynkę na niewielkiej karteczce, odnalezionej w zniszczonym dziecięcym buciku wśród sterty odzieży zrabowanej więźniom, przebywającym na Majdanku…

„To, że prowadziła je do komór gazowych Majdanka, wydawało się jej nie wystarczać – musiała je najpierw poniżyć, obierając tę resztkę ludzkiej godności, która jeszcze im pozostała.”

Jako kilkunastoletnia Niemka wychowywana w niezbyt zamożnej rodzinie musiałaś zakończyć edukację stosunkowo szybko, aby wesprzeć ją finansowo. Praca w fabryce, szwalni czy na stancji nie gwarantowała jednak ani odpowiedniej gratyfikacji pieniężnej, ani sławy czy prestiżu, na którą przecież każdy Twój krajan jako nadczłowiek zasługiwał. Od zawsze potrafiłaś zakręcić się w miejscu, z którego będziesz czerpać upragnione korzyści. Tam dać przysługę, tu szepnąć słówko – i nagle stało się: Ty, Hermine Braunsteiner, pobierasz odpowiednie nauki, aby zostać pomagierką, strażniczką a później nadzorczynią na majdanku. Najpierw Ravensbrück, gdzie jeszcze nie pokazujesz na co tak naprawdę Cię stać: wszakże musisz jeszcze wyrobić sobie renomę i poczuć się odpowiednio pewnie. Potem Majdanek, gdzie już od początku pniesz się po szczeblach jakże wielkiej kariery. Pani na włościach. Mająca pod sobą niezliczoną liczbę więźniarek, których los zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. Królowa piekła o sercu skutym lodem. A może w ogóle bez serca?

 


14:34:00 No comments

„Przecież on sprawiał jedynie, że ludzie przestawali cierpieć. Zabijanie ich było tylko sposobem osiągnięcia celu, działaniem wynikającym ze współczucia.”

Szpital. Miejsce, w którym chcesz się czuć bezpieczny i zaopiekowany. Otoczony kompetentnym personelem, mającym za zadanie zadbać o Twoje życie i zdrowie. Co jednak, jeśli wśród kadry medycznej kryje się morderca? Taki, który zabija, ponieważ uważa, że w ten sposób ulży ludziom w cierpieniu. Taki, który po prostu lubi mordować. Taki, który chce zostać bohaterem – wywołując u pacjentów stan bliski zgonowi, których magicznie uratuje w ostatniej chwili, odwracając działanie śmiertelnej substancji, zaserwowanej przez niego wcześniej. Morderca idealny, konsekwentnie realizujący swoje chore cele pod osłoną działania w dobrej wierze.

 

14:06:00 No comments

Stuprocentowo naturalne hydrolaty to coś, co absolutnie pokochałam w swojej codziennej pielęgnacji. Niedawno zużyłam buteleczkę różanego, który z powodzeniem zastępował mi tonik i doskonale koił cerę każdego dnia, przywracając jej naturalne pH. Tym razem przyszła pora na test innego wariantu - werbenowej propozycji marki ArgaNove, którą znalazłam w edycji Pure Beauty Happy Care. Jak się sprawdził? Zobaczmy!

14:08:00 No comments

Jako wieloletnia włosomaniaczka, zdążyłam już przetestować setki szamponów. Niektóre z nich zdecydowanie nie przypadły mi do gustu, nadmiernie obciążając włosy czy zbyt kiepsko je oczyszczając. Inne stały się moimi ulubieńcami i na stałe zagościły w mojej łazience. Szampon wzmacniający marki Dermedic, który znalazłam w ostatnim pudełku Happy Care Pure Beauty zdecydowanie zalicza się do tej drugiej kategorii. Dlaczego? Zapraszam na recenzję, która wszystko wyjaśni. 

14:01:00 No comments
Październik nie przywitał nas najlepszą pogodą - bo po przepięknym wrześniu w końcu zafundował nam szarą, zimną polską jesień. Na poprawę humoru Pure Beauty przygotowało jednak dla nas pudełko pełne kosmetycznych nowości, które uśmiechną każdą kobietę - i to niezależnie od autry. Co tym razem się w nim znalazło? Obejrzyjmy!

13:41:00 1 comments

Skin Cycling to metoda pielęgnacji twarzy, która podbiła serce wielu kobiet. I nic w tym dziwnego, bowiem przynosi świetne efekty! Na czym polega Skin Cycling? Wystarczy, że wybierzesz kilka produktów o składnikach przynoszących odpowiednie efekty, a następnie przez kilka kolejnych dni będziesz aplikować je na twarz. Prawidłowa kolejność wygląda następująco: 

Noc 1 - złuszczanie. Tego wieczora powinnaś nałożyć na twarz produkt, który oczyści skórę z martwego naskórka oraz wszelkich zanieczyszczeń. 

Noc 2 - retinoidy. Wybierz produkt zawierający retinoidy, których działanie docenia każda miłośniczka pielęgnacji twarzy z uwagi na niesamowite efekty.

Noc 3 oraz 4 - regeneracja. Pora na pozwolenie skórze na odbudowę oraz zregenerowanie się. Pomogą Ci w tym odpowiednie produkty. Jakie?

Poniżej przedstawię Ci produkty z boxa Pure Beauty Skin Cycling marki L'oreal, które doskonale się do tego nadają. #skincycling #skincare #revitaliftlaser https://www.lorealparis.pl

13:08:00 No comments
Nowsze posty
Strasze posty

O autorce

O autorce
Żona, kociara, maniaczka thrillerów, wielki ogarniacz życia. Recenzuję literaturę - bo życie jest sztuką. Opowiadam historie o historiach. Mail: kierownikoperacyjny.sp@gmail.com 💥

Kategorie

  • książki

Jestem tutaj

Statystyka odwiedzin

Stali czytelnicy

Archiwum

  • ▼  2026 (78)
    • ▼  cze (7)
      • Michał Kuźmiński - Złodziej czasu - recenzja
      • Bartłomiej Ludwisiak - Belwood Quarry - recenzja
      • Łukasz Piper - Kryształowa wieża - recenzja
      • KN Haner - Tajemnice, które nas niszczą - recenzja
      • Iwona Sowińska - Rzeźbiarz z Maryland - recenzja
      • Magdalena Stępień - Kinnari. W gąszczu Tajlandii i...
      • Jaga Tuliszka - Jak nie teraz, to kiedy? - recenzja
    • ►  maj (20)
    • ►  kwi (10)
    • ►  mar (18)
    • ►  lut (13)
    • ►  sty (10)
  • ►  2025 (296)
    • ►  gru (20)
    • ►  lis (19)
    • ►  paź (30)
    • ►  wrz (25)
    • ►  sie (16)
    • ►  lip (22)
    • ►  cze (19)
    • ►  maj (38)
    • ►  kwi (24)
    • ►  mar (36)
    • ►  lut (24)
    • ►  sty (23)
  • ►  2024 (292)
    • ►  gru (18)
    • ►  lis (30)
    • ►  paź (30)
    • ►  wrz (27)
    • ►  sie (28)
    • ►  lip (25)
    • ►  cze (20)
    • ►  maj (21)
    • ►  kwi (22)
    • ►  mar (24)
    • ►  lut (29)
    • ►  sty (18)
  • ►  2023 (143)
    • ►  gru (17)
    • ►  lis (20)
    • ►  paź (15)
    • ►  wrz (14)
    • ►  sie (14)
    • ►  lip (15)
    • ►  cze (8)
    • ►  maj (10)
    • ►  kwi (9)
    • ►  mar (9)
    • ►  lut (7)
    • ►  sty (5)
  • ►  2022 (31)
    • ►  gru (1)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (2)
    • ►  wrz (2)
    • ►  sie (5)
    • ►  lip (2)
    • ►  cze (2)
    • ►  maj (2)
    • ►  kwi (3)
    • ►  mar (3)
    • ►  lut (4)
    • ►  sty (3)
  • ►  2021 (60)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (4)
    • ►  wrz (5)
    • ►  sie (5)
    • ►  lip (13)
    • ►  cze (9)
    • ►  maj (6)
    • ►  kwi (9)
    • ►  mar (4)
    • ►  lut (1)
  • ►  2020 (55)
    • ►  gru (1)
    • ►  lis (6)
    • ►  paź (5)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (3)
    • ►  lip (5)
    • ►  cze (6)
    • ►  maj (6)
    • ►  kwi (8)
    • ►  mar (6)
    • ►  lut (2)
    • ►  sty (4)
  • ►  2019 (40)
    • ►  gru (4)
    • ►  lis (4)
    • ►  paź (4)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (4)
    • ►  lip (5)
    • ►  cze (1)
    • ►  maj (5)
    • ►  kwi (2)
    • ►  lut (7)
    • ►  sty (1)
  • ►  2018 (96)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (4)
    • ►  wrz (5)
    • ►  sie (8)
    • ►  cze (8)
    • ►  maj (12)
    • ►  kwi (11)
    • ►  mar (13)
    • ►  lut (14)
    • ►  sty (17)
  • ►  2017 (197)
    • ►  gru (6)
    • ►  lis (11)
    • ►  paź (9)
    • ►  wrz (16)
    • ►  sie (24)
    • ►  lip (20)
    • ►  cze (17)
    • ►  maj (19)
    • ►  kwi (16)
    • ►  mar (18)
    • ►  lut (8)
    • ►  sty (33)
  • ►  2016 (81)
    • ►  gru (15)
    • ►  lis (23)
    • ►  paź (17)
    • ►  wrz (11)
    • ►  sie (11)
    • ►  cze (2)
    • ►  lut (2)
  • ►  2015 (8)
    • ►  lis (1)
    • ►  cze (1)
    • ►  maj (1)
    • ►  mar (1)
    • ►  lut (2)
    • ►  sty (2)
  • ►  2014 (18)
    • ►  gru (1)
    • ►  lis (1)
    • ►  paź (1)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (1)
    • ►  kwi (4)
    • ►  mar (4)
    • ►  lut (1)
    • ►  sty (2)
  • ►  2013 (18)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (4)
    • ►  wrz (1)
    • ►  sie (2)
    • ►  lip (1)
    • ►  cze (3)
    • ►  lut (3)
    • ►  sty (2)
  • ►  2012 (14)
    • ►  gru (1)
    • ►  paź (5)
    • ►  cze (2)
    • ►  kwi (1)
    • ►  mar (3)
    • ►  lut (2)
  • ►  2011 (12)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (2)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (1)
    • ►  lip (1)
    • ►  mar (1)

Created with by ThemeXpose | Distributed By Gooyaabi Templates