• Strona główna
  • O mnie
  • Współpraca

Opowiadam historie o historiach. Recenzuję literaturę - bo życie jest sztuką.

„Próbuję sobie przypomnieć czas, zanim wszystko się zmieniło. Zanim zaczęłam się bać. Zanim poczułam strach przed Graczami i, co ważniejsze, przed samą sobą. Do czego jesteśmy zdolni? Jak daleko możemy się posunąć? Ile jesteśmy gotowi poświęcić?”

Jesteś w ostatniej klasie prestiżowego liceum, niemającego nic wspólnego ze zwyczajną szkołą średnią. Astronomiczne czesne wynagradza jednak fakt, że jeśli już się do niej dostaniesz – całe życie staje przed Tobą otworem. Najlepsze uczelnie. Najwyższa pensja. Wiedza. Władza. Szczyt szczytów. Nie wszyscy uczniowie mają jednak szansę na dostanie się do jedynej liczącej się w całej szkole grupy, zwanej Graczami. Wybitne umiejętności, wysokie oceny, kilka domów i sława rodziców mogą okazać się niewystarczające, aby trafić do ich grona. Musisz pokazać, że jesteś posłuszna, odważna i gotowa na absolutnie wszystko… nawet, jeśli grozi Ci śmiertelne niebezpieczeństwo.

 

20:33:00 No comments

„Być może nieważne, czy prezent masz w ręce, bo w Świętach, cóż, chodzi o coś… o coś więcej.”

Do tej pory byłam przekonana, że idealna bożonarodzeniowa książka nie istnieje. Okazało się, że byłam w błędzie – po prostu nie została jeszcze wydana w Polsce, co zmieniło w tym roku wydawnictwo Kropka, któremu jestem za to bardzo wdzięczna. Odkąd obejrzałam film traktujący o złośliwym i niezwykle ironicznym zielonym stworku, zwanym Grinchem, stał się on moją bez wątpienia ulubioną gwiazdkową postacią, z którą zresztą (o czym przynajmniej połowa bookstagramowego świata zdążyła się już doskonale przekonać) bardzo się identyfikuję. Po filmie przyszła pora na ekranizację w formie animowanej, która urzekła nieco mniej od wersji pierwotnej, ale i tak uplasowała się całkiem wysoko na liście moich faworytów, jeśli chodzi o filmy (antyświąteczne). Wreszcie nadeszła i ona: wyczekiwana przeze mnie książka, przedstawiająca losy Grincha. Bo… jak to się właściwie stało, że stał się on dokładnie tym, kim jest?

 


20:58:00 No comments

„Dawno, dawno temu, dziewczyna, która wierzyła w baśnie, skradła serce księcia, który przysięgał, że nigdy się nie zakocha.”

Nawet jeśli to nie jest świat baśni; jeżeli baśnie nie mają na nim racji bytu, dlaczego nie spróbować by oszukać przeznaczenia i wykreować swoją własną? Taką, o którą będziesz walczyć do utraty tchu, w której zatracisz się bez reszty i która sprawi, że wreszcie poczujesz, że żyjesz? I za którą warto zginąć, próbując ją ziścić.

„Przeniósłby ją nie tylko przez zimne wody, lecz także przez ogień. Wyrwałby ją ze szponów wojny, z walących się miast i rozpadających się światów.”

 

14:57:00 2 comments

„Natknąłem się już wcześniej na tego rodzaju urojenia. Tu nie chodzi o morderstwo. To obsesja. A zabójca dopiero się rozkręca.

Będący pseudonimem mordercy „Cipher” oznacza szyfr. Twoje nazwisko, Guerrera – wojowniczkę. To właśnie je zdecydowałaś się przybrać, kiedy usamodzielniłaś się w wieku siedemnastu lat przed obliczem Sądu. Poprzednie – Nadzieja – nie do końca Ci odpowiadało, jako że Twoje życie, wówczas gdy nie mogłaś jeszcze o nim decydować, było jej całkowicie pozbawione. Jako miesięczne niemowlę pozostawiona w kontenerze na śmieci i odnaleziona tylko po to, aby tułać się od jednego domu zastępczego do kolejnego. W ostatnim z nich przypadła Ci w udziale przemoc, skutkiem której była brzemienna w konsekwencje ucieczka z posiadłości przybranych rodziców. Zostałaś porwana, okaleczona, brutalnie pobita i zgwałcona. Sprawcy, któremu wymknęłaś się przez zupełny przypadek, nigdy nie odnaleziono, a Ty zdecydowałaś, że od tej pory nikt nigdy nie będzie już decydował o Twoim życiu. Lub śmierci. Po upływie prawie dziesięciu lat od tamtych bolesnych wydarzeń, zostajesz agentem FBI – choć niektórzy patrzyli na to co najmniej sceptycznie. W jaki sposób kobieta o tak mrocznej przeszłości miałaby pracować pod przykrywką, rozwiązując najtrudniejsze z kryminalnych spraw? Radzisz sobie jednak doskonale, w końcu mając wszystko pod kontrolą. Sprawiasz, że przestępcy podobni temu, który Cię skrzywdził, trafiają dokładnie tam gdzie ich miejsce. Wszystko to jednak do czasu pewnego incydentu, prowadzącego Cię wprost w otchłań najczarniejszych z czarnych wspomnień z minionych lat…

21:15:00 No comments

„Klub, dla którego ludzie byli gotowi zabijać; gala otwarcia, za którą gotów był umrzeć każdy celebryta. Nikt się nie spodziewał, jak wielką skończy się to tragedią…”

Blichtr uzależnia. Mając sześć zer na swoim koncie, myślisz jedynie o tym, jak uczynić z nich siedem. A potem osiem. I dziewięć. Odbierając statuetkę w świetle jupiterów, zastanawiasz się jaki sukces osiągnąć jako kolejny. U boku której wpływowej osoby stanąć, aby stać się jeszcze bardziej rozpoznawalnym. Zyskać więcej. I więcej. I jeszcze więcej. Stojący na piedestale, zapatrzony w siebie, egocentryczny gwiazdor, dostrzegający jedynie czubek własnego nosa. Codziennie wzorcowo zadbany – wszakże zarabiający swoim ciałem i twarzą – jako aktor, reżyser czy prawnik, pobierający najwyższe gaże w mieście. Wielki Ty, za nic mający maluczkich. Ich życia i uczucia, będące dla Ciebie zupełnie bez znaczenia; chyba, że zdarzy się, że możesz coś dzięki nim osiągnąć. Jeśli jednak są bezużyteczni, najchętniej byś ich podeptał. I robisz to kiedy tylko możesz. Wszakże to Ty jesteś składnikiem śmietanki elity – bez którego najbardziej wyszukany napój nie byłby taki sam. Każda marna namiastka smakowałaby niewykwintnie, a więc źle. Bogaty – chcący być jeszcze bogatszy. Ważny – chcący stać się najważniejszy. Pomimo tego jednak wciąż tak bardzo pociągający… i jako taki, stanowiący element sine qua non na odbywającym się właśnie najważniejszym od dziesięcioleci wydarzeniu – otwarciu elitarnego oddziału klubu Home, skupiającego w swych kręgach jedynie tych najznamienitszych. Czy gdybyś wiedział jednak co się tam wydarzy, na pewno byłbyś gotów zabić za zaproszenie? Pewnie tak… wszakże każda okazja do pokazania własnej wyższości jest dobra. Egoistyczna fujara…


20:25:00 1 comments

„Myślał o słowach Raszei, o tym, że wiele starszych osób decyduje się na desperacki krok i odbiera sobie życie u samego jego kresu. Czy ich decyzja, paradoksalnie, może mieć związek ze strachem przed naturalną śmiercią, czy raczej podkreśla jej pragnienie?”

Sprawę, która właśnie trafiła na Twoje biurko, z pewnością jak najszybciej umorzyłby każdy inny policjant. Każdy, jednak nie Ty – Bernard Gross, komisarz do spraw na pierwszy rzut oka niewyjaśnialnych. W częściowo zamarzniętym jeziorze został znaleziony prawie dziewięćdziesięcioletni staruszek. Choć wszystko wskazuje na brak udziału osób trzecich, kiedy tylko spoglądasz na jego nieruchome, spokojne już ciało, które zapewne za życia zdążyło już swoje wycierpieć, coś nie daje Ci spokoju w jego śmierci. Po pierwsze, jeśli chciałby popełnić samobójstwo, po co przywiązałby się do… deski, tym bardziej, jeśli użył obciążnika, mającego zadbać o to, że poniesie pewną śmierć? Istnieją łatwiejsze sposoby na zejście z ziemskiego padołu… Po drugie, dlaczego ktoś, kto i tak już niedługo odejdzie z tego świata, miałby sobie odebrać tę niewielką resztkę życia, która mu pozostała? Kilka innych detali, które dla kogoś innego zapewne również stałyby się niewarte uwagi sprawia, że postanawiasz drążyć dalej – wbrew jawnie okazywanemu niezadowoleniu pani komendant, liczącej na szybkie zamknięcie spraw przed awansem do innej jednostki oraz prokurator, która sama sugeruje umorzenie śledztwa z powodu braku dowodów. Dociekliwy i nieustępliwy, zajrzysz jednak dosłownie i w przenośni pod każdy kamień, trafiając na ścieżkę, która doprowadzi Cię aż do czasów końca drugiej wojny światowej…

 


20:01:00 No comments

„Kobiety są zdolne do wielu rzeczy, by zdobyć mężczyznę. A ja nie mam jak z nią konkurować, bo jestem sekretem.”

Najważniejszy rozdział w życiu znacznej części osób, otwierający historię miłosną, może rozpocząć się na wiele sposobów. Ten, który zapoczątkował Twoją relację z Gabrielem Vallare’m, zdecydowanie w niczym nie przypominał typowego love story. Mroczne porachunki, porwanie oraz wysoko postawione osoby, zagrażające nie tylko Waszemu bezpieczeństwu, ale i nawet życiu kładą się bardzo długim cieniem na Waszej znajomości. Wszakże poprzednia żona Gabriela dopiero co zmarła, a jego ukochana kobieta została zamordowana… Kontynuowanie związku z tym charyzmatycznym i niezwykle pociągającym mężczyzną może nieść za sobą bardzo ryzykowne konsekwencje. Odkąd jednak wkroczyłaś na jego ścieżkę, bezpowrotnie odmieniając jego pozbawiony promyków słońca świat, nie wyobrażasz już sobie, że mogłabyś z niej zejść. Udowodnienie Gabrielowi, że Twoje uczucie do niego jest szczere, a on sam pewnego dnia będzie potrafił je odwzajemnić, postawiłaś sobie za punkt honoru. Postanawiasz zrobić wszystko, aby to uczucie przetrwało – nieważne jak groźne się to okaże.


17:16:00 No comments
Do Świąt Bożego Narodzenia pozostało już tylko nieco ponad 40 dni. Zbliżająca się połowa listopada to idealny czas na to, aby powoli pomyśleć o prezentach pod choinkę dla naszych bliskich - takich, z których będa oni zadowoleni i które z przyjemnością wykorzystają. Sama mam w rodzinie osoby, które "niczego nie chcą", proszą o cokolwiek albo "mają już wszystko", zatem wybranie dla nich trafionego prezentu to dla mnie prawdziwe wyzwanie. W tym roku jednak z pomocą i niezwykle trafioną inspiracją na prezent przybyła mi Pasieka Rodzinna. Co wybrałam z jej specjalnej oferty prezentowej? Sprawdźmy! 

15:22:00 No comments

„Dziesiątki drobnych szczegółów, które krzyczały do niej, że trzeba uciekać. Lila zlekceważyła je wszystkie. Nie uciekła. I nigdy już nie ucieknie.”

Wieczny chłopiec, który pod osłoną nocy wysiada ze sportowego samochodu z zawadiackim uśmiechem, zmierzając na kolejną szaloną imprezę. Wyrzeźbione ciało, nieco nieobecny wyraz twarzy i modny, rockowy entourage, przyciągający wiele kobiecych spojrzeń. Wciąż wracający do wspomnień minionych szalonych dni i jedynej prawdziwej, choć niemającej szczęśliwego finału miłości czterdziestolatek, który w godzinach nocnych bawi się, jak gdyby jutro miało nie być, a za dnia próbuje doprowadzić do tego, aby skazać jak największą liczbę przestępców. Jako ceniony prokurator, który nie tylko grzeszy inteligencją, ale i ma wbudowany detektor prawdy, masz tak naprawdę dwie kompletnie odmienne twarze. Która z nich spojrzy w oczy prawdzie popełnionej przed wieloma laty zbrodni?

13:56:00 1 comments
Nowsze posty
Strasze posty

O autorce

O autorce
Żona, kociara, maniaczka thrillerów, wielki ogarniacz życia. Recenzuję literaturę - bo życie jest sztuką. Opowiadam historie o historiach. Mail: kierownikoperacyjny.sp@gmail.com 💥

Kategorie

  • książki

Jestem tutaj

Statystyka odwiedzin

Stali czytelnicy

Archiwum

  • ▼  2026 (75)
    • ▼  cze (4)
      • KN Haner - Tajemnice, które nas niszczą - recenzja
      • Iwona Sowińska - Rzeźbiarz z Maryland - recenzja
      • Magdalena Stępień - Kinnari. W gąszczu Tajlandii i...
      • Jaga Tuliszka - Jak nie teraz, to kiedy? - recenzja
    • ►  maj (20)
    • ►  kwi (10)
    • ►  mar (18)
    • ►  lut (13)
    • ►  sty (10)
  • ►  2025 (296)
    • ►  gru (20)
    • ►  lis (19)
    • ►  paź (30)
    • ►  wrz (25)
    • ►  sie (16)
    • ►  lip (22)
    • ►  cze (19)
    • ►  maj (38)
    • ►  kwi (24)
    • ►  mar (36)
    • ►  lut (24)
    • ►  sty (23)
  • ►  2024 (292)
    • ►  gru (18)
    • ►  lis (30)
    • ►  paź (30)
    • ►  wrz (27)
    • ►  sie (28)
    • ►  lip (25)
    • ►  cze (20)
    • ►  maj (21)
    • ►  kwi (22)
    • ►  mar (24)
    • ►  lut (29)
    • ►  sty (18)
  • ►  2023 (143)
    • ►  gru (17)
    • ►  lis (20)
    • ►  paź (15)
    • ►  wrz (14)
    • ►  sie (14)
    • ►  lip (15)
    • ►  cze (8)
    • ►  maj (10)
    • ►  kwi (9)
    • ►  mar (9)
    • ►  lut (7)
    • ►  sty (5)
  • ►  2022 (31)
    • ►  gru (1)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (2)
    • ►  wrz (2)
    • ►  sie (5)
    • ►  lip (2)
    • ►  cze (2)
    • ►  maj (2)
    • ►  kwi (3)
    • ►  mar (3)
    • ►  lut (4)
    • ►  sty (3)
  • ►  2021 (60)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (4)
    • ►  wrz (5)
    • ►  sie (5)
    • ►  lip (13)
    • ►  cze (9)
    • ►  maj (6)
    • ►  kwi (9)
    • ►  mar (4)
    • ►  lut (1)
  • ►  2020 (55)
    • ►  gru (1)
    • ►  lis (6)
    • ►  paź (5)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (3)
    • ►  lip (5)
    • ►  cze (6)
    • ►  maj (6)
    • ►  kwi (8)
    • ►  mar (6)
    • ►  lut (2)
    • ►  sty (4)
  • ►  2019 (40)
    • ►  gru (4)
    • ►  lis (4)
    • ►  paź (4)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (4)
    • ►  lip (5)
    • ►  cze (1)
    • ►  maj (5)
    • ►  kwi (2)
    • ►  lut (7)
    • ►  sty (1)
  • ►  2018 (96)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (4)
    • ►  wrz (5)
    • ►  sie (8)
    • ►  cze (8)
    • ►  maj (12)
    • ►  kwi (11)
    • ►  mar (13)
    • ►  lut (14)
    • ►  sty (17)
  • ►  2017 (197)
    • ►  gru (6)
    • ►  lis (11)
    • ►  paź (9)
    • ►  wrz (16)
    • ►  sie (24)
    • ►  lip (20)
    • ►  cze (17)
    • ►  maj (19)
    • ►  kwi (16)
    • ►  mar (18)
    • ►  lut (8)
    • ►  sty (33)
  • ►  2016 (81)
    • ►  gru (15)
    • ►  lis (23)
    • ►  paź (17)
    • ►  wrz (11)
    • ►  sie (11)
    • ►  cze (2)
    • ►  lut (2)
  • ►  2015 (8)
    • ►  lis (1)
    • ►  cze (1)
    • ►  maj (1)
    • ►  mar (1)
    • ►  lut (2)
    • ►  sty (2)
  • ►  2014 (18)
    • ►  gru (1)
    • ►  lis (1)
    • ►  paź (1)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (1)
    • ►  kwi (4)
    • ►  mar (4)
    • ►  lut (1)
    • ►  sty (2)
  • ►  2013 (18)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (4)
    • ►  wrz (1)
    • ►  sie (2)
    • ►  lip (1)
    • ►  cze (3)
    • ►  lut (3)
    • ►  sty (2)
  • ►  2012 (14)
    • ►  gru (1)
    • ►  paź (5)
    • ►  cze (2)
    • ►  kwi (1)
    • ►  mar (3)
    • ►  lut (2)
  • ►  2011 (12)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (2)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (1)
    • ►  lip (1)
    • ►  mar (1)

Created with by ThemeXpose | Distributed By Gooyaabi Templates