• Strona główna
  • O mnie
  • Współpraca

Opowiadam historie o historiach. Recenzuję literaturę - bo życie jest sztuką.

W najnowszej, urodzinowej edycji boxa Pure Beauty, wśród wielu nowych perełek kosmetycznych, znalazłam również coś, co zachwyci każdą włosomaniaczkę - galaretkę do laminacji włosów marki Stars from the Stars, czyli siostrzanej firmy mojego ulubionego producenta kosmetyków do włosów Only Bio. Produkt polubiłam już od pierwszego użycia w tak dużym stopniu, że zdecydowałam się na stworzenie o nim osobnego wpisu. Dlaczego? Przekonajmy się!


14:54:00 No comments
Zawartość boxów Pure Beauty nie zawsze jest całkowicie kosmetyczna - niekiedy, tak jak to miało miejsce w przypadku specjalnej edycji urodzinowej, możemy w nich znaleźć również czasoumilacze czy przydatne gadżety. Takim właśnie, który zresztą od razu przypadł mi do gustu, stała się szczotka mojego ulubionego producenta kosmetyków do pielęgnacji włosów, czyli OnlyBio. Dlaczego jednak pokochałam go od pierwszego użycia, nie wliczając uroczego, różowego designu? 

14:53:00 1 comments
Termin "dermokosmetyki" jest dobrze znany chyba każdej osobie, która choć trochę interesuje się pielęgnacją ciała, twarzy oraz włosów. Choć często powtarzany w reklamach, dla niektórych jego definicja może być nieco niejasna. Co to są dermokosmetyki? Dermokosmetykami nazywamy produkty przeznaczone do pielęgnacji skóry problemowej lub zmienionej chorobowo. Choć nie ma jednej słusznej definicji dermokosmetyku – przyjęło się, że są to najczęściej produkty przeznaczone do pielęgnacji skóry problematycznej. Warto zapamiętać, że dermokosmetyki nie leczą. Ich głównym przeznaczeniem jest wspomaganie terapii, a nie leczenie problemów dermatologicznych.

W skrócie możemy zatem stwierdzić, że dermokosmetyki to kosmetyki specjalistyczne, przeznaczone do konkretnego rodzaju cery czy skóry głowy, mającej pewne problemy. Dermokosmetyki najlepiej kupować w sprawdzonych źródłach - aptekach czy na stronach zaufanych firm. 

Pure Beauty, dostarczające nam co miesiąc boxy pełne kosmetycznych nowości, ostatnio zaskoczyło mnie nie tylko skarbami z bogatej edycji urodzinowej, ale także dodatkowym pudełkiem. Co zawierał Dermobox? Sprawdźmy!

14:44:00 1 comments

W grudniu Pure Beauty sprezentowało swoim subskrybentkom pudełko o pięknej szacie graficznej, mające rozmiar dwukrotnie większy niż zazwyczaj! Wszystko to w związku z obchodzonymi właśnie trzecimi urodzinami! Mam nadzieję, że Pure Beauty będzie nam towarzyszyć przez kolejne lata w tak samo udany sposób, zachwycając nas kolejnymi kosmetycznymi nowościami do sprawdzenia. 

Box Birthday był załadowany po same brzegi, co zresztą zaraz Wam pokażę. Jak zawsze omówimy sobie również pokrótce jego zawartość, bowiem większość produktów zdążyłam już przetestować. Co znalazło się w urodzinowym boxie Pure Beauty? Sprawdźmy! 


13:50:00 No comments

„Weź nie pierdol. I żyj.”

Jestem zadeklarowanym wrogiem poradników. Próbowałam w swoim życiu przeczytać ich kilka, lub nawet kilkanaście, każdy z nich porzucając gdzieś w połowie drogi, uważając je za infantylnie napisane i nachalne oraz wyciągając z nich tylko jedną mądrość: ten gatunek książek zdecydowanie nie jest przeznaczony dla mnie, a wartościowy może się okazać chyba tylko dla… Okej, z przyczyn grzecznościowych daruję sobie kontynuację tego zdania.

 


20:17:00 No comments

Szybciej. Więcej. Lepiej. Zasługujesz na wszystko, co najwspanialsze. Luksusowe mieszkanie, samochód najnowszej generacji, drogie ubrania i piękne kobiety. Wszakże Ty, John Smith, brzydzisz się tym, co poślednie, powszednie, przeciętne i zwyczajne. Z egocentryzmem od dawna jest Ci do twarzy, choć nawet nie zauważasz, że przekształcił ją w powykręcaną karykaturalnie maskę. Choć pracujesz jedynie dorywczo, organizując ekskluzywne wycieczki, stać Cię na życie na najwyższym poziomie. Dlaczego zatem miałbyś tego nie wykorzystać? Kolejne dni upływają Ci na odwiedzaniu ekskluzywnego klubu Twojego jedynego przyjaciela Paula i zaliczaniu kolejnych panienek, którym serwujesz wyssane z palca historię. Bez większych skrupułów wyprowadzasz się od żony, szukającej wskutek Twoich działań pocieszenia na dnie butelek. Nie dbasz nawet o to, aby wyjaśnić sytuację przyszywanemu synowi, którego wychowujesz, odkąd skończył trzy latka. Przecież chłopak jest już dorosły, zrozumie… tylko co? Fakt, że uciekasz do kolejnej kochanki, znudzony do imentu swoim zaczynającym niepokojąco przypominać ustatkowane życiem?


19:51:00 No comments

„Spotykamy się w czwartki. Najczęściej o jedenastej w Pokoju Łamigłówek. Próbujemy rozwiązywać sprawy morderstw. Za to dzisiaj zdaje się, że mówimy o ich popełnianiu, więc zakres działalności jest tu dość elastyczny.”

Mając siedemdziesiąt-kilka lat można się zajmować milionem rzeczy. Do najpopularniejszych z pewnością zalicza się sporządzenie testamentu i wprowadzenie do niego stosownych zmian, jeśli wnuk jednak nie ożeni się przed trzydziestką, syn postanowi rzucić karierę i zostać muzykiem, a ksiądz z pobliskiej parafii ucieknie w siną dal z dwukrotnie młodszą kochanką. Poświadczonego notarialnie dokumentu trzeba również pilnować, aby nie dostał się w niepowołane ręce. Mając niespełna osiemdziesiąt lat, dobrym pomysłem jest również zaplanowanie własnego pochówku w najmniejszych detalach, wydzierganie na drutach wszystkiego, czego nie udało się stworzyć wcześniej i spędzanie całych dni przed telewizorem, któremu można wykrzyczeć właściwie wszystko – wszakże i tak nie odpowie, mało sympatycznie sugerując staruszkowi, że dobranocka już dawno się skończyła. Po siedemdziesiątce można jednak również… w błyskotliwy sposób rozwiązywać najbardziej skomplikowane zagadki kryminalne sprzed lat – jednak wtedy (i tylko wtedy), kiedy należysz do Czwartkowego Klubu Zbrodni, trzęsącego nie tylko osiedlem dla emerytów Coopers Chase, ale i przynajmniej całym miastem.

21:11:00 No comments

„Każdy ze światów był tak cudownie nowy i cudownie łatwy do sterroryzowania. Było to niemal równie przyjemne, jak zabieranie dzieciom cukierków w Halloween. Ale Gwiazdkowe Miasteczko… Cóż, Gwiazdkowe Miasteczko było naprawdę wyjątkowe.”

Gdzieś daleko, bardzo daleko, była sobie cudowna kraina, otoczona zaczarowanym lasem Nieużytków, zwana Miasteczkiem Hallowen. Każdy z jej mieszkańców nie musiałby się starać ani na jotę, aby zgarnąć angaż w produkcji, mogącej przestraszyć każdego normalnego człowieka. Chodzące żywe trupy, szkielety, wampiry, wilkołaki, koszmarne lalki oraz najróżniejszej maści truposze, zamieszkujący krainę Halloween bledli jednak jeszcze bardziej w obliczu największej gwiazdy miejscowości – Jacka Szkieletona. Noszący nieodłączny garnitur w charakterystyczne paski i przypominającą nietoperza muchę, to on był niekwestionowanym idolem całego miasta. Bez tego uśmiechniętego lub przerażającego, w zależności od aktualnego humoru, szkieletu – zdecydowanie nie byłoby ono takie samo. A już z pewnością… nie mogłoby się nazywać Miasteczkiem Halloween.


20:46:00 No comments

„Czy wiesz, że za chwilę ze świstem może dopaść Cię śmierć? Nie wiesz. Tak samo jak nie wiesz, że w Ciebie celuję. Prosto w szyję.”

Czujesz się całkowicie bezpiecznie, mieszkając w stolicy Polski – ogromnym mieście, które z racji liczebności mieszkańców jest najbardziej chronione przez powołane do tego służby policji, straży miejskiej czy pożarnej. Zdecydowałeś się osiąść we Warszawie, bo przecież w tak dużej metropolii są największe perspektywy na to, aby znaleźć dobrze płatną posadę, piąć się po szczeblach kariery i stworzyć rodzinę, której niczego nie zabraknie. Epicentrum kraju - inny, lepszy świat. Warszawka. Do tej pory prestiżowa i bezpieczna, lecz od niedawna… śmiertelnie niebezpieczna.

21:13:00 No comments
Nowsze posty
Strasze posty

O autorce

O autorce
Żona, kociara, maniaczka thrillerów, wielki ogarniacz życia. Recenzuję literaturę - bo życie jest sztuką. Opowiadam historie o historiach. Mail: kierownikoperacyjny.sp@gmail.com 💥

Kategorie

  • książki

Jestem tutaj

Statystyka odwiedzin

Stali czytelnicy

Archiwum

  • ▼  2026 (75)
    • ▼  cze (4)
      • KN Haner - Tajemnice, które nas niszczą - recenzja
      • Iwona Sowińska - Rzeźbiarz z Maryland - recenzja
      • Magdalena Stępień - Kinnari. W gąszczu Tajlandii i...
      • Jaga Tuliszka - Jak nie teraz, to kiedy? - recenzja
    • ►  maj (20)
    • ►  kwi (10)
    • ►  mar (18)
    • ►  lut (13)
    • ►  sty (10)
  • ►  2025 (296)
    • ►  gru (20)
    • ►  lis (19)
    • ►  paź (30)
    • ►  wrz (25)
    • ►  sie (16)
    • ►  lip (22)
    • ►  cze (19)
    • ►  maj (38)
    • ►  kwi (24)
    • ►  mar (36)
    • ►  lut (24)
    • ►  sty (23)
  • ►  2024 (292)
    • ►  gru (18)
    • ►  lis (30)
    • ►  paź (30)
    • ►  wrz (27)
    • ►  sie (28)
    • ►  lip (25)
    • ►  cze (20)
    • ►  maj (21)
    • ►  kwi (22)
    • ►  mar (24)
    • ►  lut (29)
    • ►  sty (18)
  • ►  2023 (143)
    • ►  gru (17)
    • ►  lis (20)
    • ►  paź (15)
    • ►  wrz (14)
    • ►  sie (14)
    • ►  lip (15)
    • ►  cze (8)
    • ►  maj (10)
    • ►  kwi (9)
    • ►  mar (9)
    • ►  lut (7)
    • ►  sty (5)
  • ►  2022 (31)
    • ►  gru (1)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (2)
    • ►  wrz (2)
    • ►  sie (5)
    • ►  lip (2)
    • ►  cze (2)
    • ►  maj (2)
    • ►  kwi (3)
    • ►  mar (3)
    • ►  lut (4)
    • ►  sty (3)
  • ►  2021 (60)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (4)
    • ►  wrz (5)
    • ►  sie (5)
    • ►  lip (13)
    • ►  cze (9)
    • ►  maj (6)
    • ►  kwi (9)
    • ►  mar (4)
    • ►  lut (1)
  • ►  2020 (55)
    • ►  gru (1)
    • ►  lis (6)
    • ►  paź (5)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (3)
    • ►  lip (5)
    • ►  cze (6)
    • ►  maj (6)
    • ►  kwi (8)
    • ►  mar (6)
    • ►  lut (2)
    • ►  sty (4)
  • ►  2019 (40)
    • ►  gru (4)
    • ►  lis (4)
    • ►  paź (4)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (4)
    • ►  lip (5)
    • ►  cze (1)
    • ►  maj (5)
    • ►  kwi (2)
    • ►  lut (7)
    • ►  sty (1)
  • ►  2018 (96)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (4)
    • ►  wrz (5)
    • ►  sie (8)
    • ►  cze (8)
    • ►  maj (12)
    • ►  kwi (11)
    • ►  mar (13)
    • ►  lut (14)
    • ►  sty (17)
  • ►  2017 (197)
    • ►  gru (6)
    • ►  lis (11)
    • ►  paź (9)
    • ►  wrz (16)
    • ►  sie (24)
    • ►  lip (20)
    • ►  cze (17)
    • ►  maj (19)
    • ►  kwi (16)
    • ►  mar (18)
    • ►  lut (8)
    • ►  sty (33)
  • ►  2016 (81)
    • ►  gru (15)
    • ►  lis (23)
    • ►  paź (17)
    • ►  wrz (11)
    • ►  sie (11)
    • ►  cze (2)
    • ►  lut (2)
  • ►  2015 (8)
    • ►  lis (1)
    • ►  cze (1)
    • ►  maj (1)
    • ►  mar (1)
    • ►  lut (2)
    • ►  sty (2)
  • ►  2014 (18)
    • ►  gru (1)
    • ►  lis (1)
    • ►  paź (1)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (1)
    • ►  kwi (4)
    • ►  mar (4)
    • ►  lut (1)
    • ►  sty (2)
  • ►  2013 (18)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (4)
    • ►  wrz (1)
    • ►  sie (2)
    • ►  lip (1)
    • ►  cze (3)
    • ►  lut (3)
    • ►  sty (2)
  • ►  2012 (14)
    • ►  gru (1)
    • ►  paź (5)
    • ►  cze (2)
    • ►  kwi (1)
    • ►  mar (3)
    • ►  lut (2)
  • ►  2011 (12)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (2)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (1)
    • ►  lip (1)
    • ►  mar (1)

Created with by ThemeXpose | Distributed By Gooyaabi Templates