W tym roku odliczanie do Świąt Bożego Narodzenia umilało mi otwieranie kolejnych okienek z kalendarza kosmetycznego Pure Beauty, w którym znalazło się nie tylko wiele produktów do pielęgnacji włosów czy twarzy, ale również niespodzianek z innych kategorii. Jedną z nich była miniaturka perfum Versace Bright Crystal, których nie miałam okazji do tej pory poznać, pomimo tego że jestem zapaloną perfumoholiczką, mającą w kolekcji kilkadziesiąt flakonów. W końcu dowiedziałam się, o co tyle szumu... i całkowicie przepadłam. Rozumiem już doskonale, dlaczego tak wiele kobiet kocha te perfumy.
W kalendarzu adwentowym Pure Beauty pod jednym z tajemniczych okienek znalazłam trio, które bardzo mnie ucieszyło. Mowa o trzech odżywkach marki Anwen, które są w stanie doskonale zadbać o równowagę PEH włosów, dostarczając im trzech rodzajów niezbędnych substancji - protein, emolientów oraz humektantów. Cały zestaw spodobał mi się na tyle, że postanowiłam przedstawić go Wam w osobnym poście. Dlaczego? Sprawdźmy!
09:31:00
No comments
„Jeśli czegoś pragniesz, czasem musisz być gotowa zaryzykować. A jeśli to zrobisz – czeka Cię wspaniała nagroda.”
Jesteś piękna. Przecież zawsze możesz być jeszcze piękniejsza. Jesteś
doceniana. Dlaczego nie zyskać więcej poważania? Jesteś młoda. Co jednak szkodzi,
by odmłodzić się bardziej? Masz władzę. Przecież da się ją zwiększyć. Posiadasz
umiejętności. Poszerzasz je jak i kiedy tylko się da. Więcej, goręcej, cudowniej.
Zapominasz o najważniejszym: lepsze jest największym wrogiem dobrego. Wszystko
ma swoją cenę – a już szczególnie sukces, okupiony mnogością krwawych ofiar.
12:24:00
No comments
„Przyczyną nigdy nie jest jedno wydarzenie, prawda? To suma drobnostek. Niewielkie pęknięcia, zadrapania i odpryski, których nie da się naprawić ani skleić. Wszystko się psuje. Nigdy nie będzie takie jak oryginał.”
Choć najczęściej zajmuję się pisaniem mrocznych powieści, których suspensy wywołują całą chmarę ciarek u czytelników, niekiedy praca nad zarysem książki przekształca się w coś zupełnie innego. Czasem tekst jest zbyt krótki, a rozciąganie go na siłę nie wróży niczego dobrego. Bywa że wydawca nie jest z niego zadowolony, więc porzucam dalszą pracę nad daną treścią. Zdarza się też, że jakaś myśl nagle przychodzi mi do głowy i naprędce ją zapisuję. Po rozwinięciu stanowi ona jednak tylko (albo i aż) opowiadanie. Tak właśnie powstało „Spojrzenie w mrok” – zbiór jedenastu historii; jedenastu odcieni makabry, pozwalających na zerknięcie w oczy ciemności, przybierającej najróżniejsze oblicza.
12:54:00
No comments
„Ale Ciebie ciekawi co innego, prawda? Chcesz wiedzieć, czy jestem takim potworem, jak wszyscy twierdzą. Odpowiedź brzmi: nie. I tak.”
Śmierć może być przypadkowa… jak crescendo w muzyce. Rzadko kiedy jednak jest. Częściej bywa boleśnie powolna – wówczas gdy następuje za życia. Dokładnie tak jak w utworze Anny Wyszkoni za starych dobrych czasów zespołu Łzy: „sprawny umysł mam, jednak martwe ciało – wszystko słyszę i czuję; po prostu wegetuję.” Właśnie tak jest w Twoim przypadku. Niesławna Lenora Hope, w wieku lat siedemnastu oskarżona o zamordowanie całej swojej rodziny: ojca, matki oraz siostry; dzisiaj przyspawana do zaledwie jednego z mnóstwa pokoi w wielkiej rezydencji położonej na szczycie klifu. Okrzyknięta morderczynią – choć zabrakło dowodów, aby postawić Cię w stan oskarżenia. Miejska legenda, o której krążą okrutne rymowanki. Choć pozostajesz na wolności – mając siedemdziesiąt lat… tak naprawdę od dawna jesteś całkowicie martwa. Tylko Ty znasz prawdę o tym, co wydarzyło się tamtej nocy pięćdziesiąt cztery lata wcześniej. I po całym tym czasie przymusowej izolacji w straszącym wszystkich domiszczu, postanowiłaś w końcu przemówić. Opowiedzieć swoją historię, własną wersję prawdy, choć… na skutek udarów i mowę Ci odebrano. Jesteś jednak zdeterminowana, aby wszyscy w końcu dowiedzieli się co się stało. Kto zabił? Dlaczego? Wszakże: „To przecież stanowi największą zagadkę. Musiał być jakiś powód. Nikt nie morduje całej swojej rodziny bez żadnego powodu.” Choć… może po prostu ogarnęło go chwilowe szaleństwo, rodem z Amityville, jako że Twojemu domowi wcale nie jest do niego daleko?
18:37:00
No comments
„Możliwe, że bardzo się mylisz. Może przestaniemy snuć domysły i po prostu znajdziemy tę osobę, mężczyznę lub kobietę? Kogoś, kto ma powody, by posunąć się do morderstwa. Kogoś, kto żyje wśród nas.”
W księgarni można znaleźć książki o piękniejszych lub mniej atrakcyjnych okładkach i lepszej lub gorszej fabule. Da się w niej nabyć ręcznie robione zakładki i kupić podarek dla niemalże każdego. Istnieje również nikłe podobieństwo, że znajdziesz w niej… nieboszczyka. Dokładnie to stało się w ubiegłym roku w prowadzonej przez Ciebie All’s well, którą odziedziczyłaś po zmarłej cioci, będącej dla Ciebie niezwykłym oparciem. Po tamtym zdarzeniu stali klienci stronili od odwiedzania księgarni. Dziś jednak powoli do Ciebie wracają, a Ty wymyślasz coraz to ciekawsze sposoby na to, aby na powrót przywrócić biznesowi dawną świetność. Wątpliwej jakości szczęście do odnajdywania zmarłych chyba się jednak Ciebie ima… tym razem bowiem natrafiasz na trupa podczas pozornie sielskiej wycieczki do sąsiedniego miasteczka, odbytej w towarzystwie błyskotliwego, małoletniego syna sąsiadki oraz pisarza kryminałów Jacka, który staje się Ci coraz bliższy, choć jeszcze nie chcesz tego przyznać. Co gorsza, okazuje się, że dryfujące w mroźnej wodzie okalającej molo zwłoki są Ci doskonale znane – a raczej były, jeszcze za życia.
20:46:00
No comments
„Na początku widzę tylko jodły, a potem pojawia się cyrk: opatulony śniegiem i lśniący w półmroku, dziwny i piękny jak nowo narodzona baśń.”
Witaj w cyrku osobliwości o niezwykłej mocy przyciągania, który najpierw otuli Cię płachtą hipnotyzującego przedstawienia, aby po chwili porwać w wir występu nasączonego pradawną magią, którego finalna sztuczka może się jednak okazać… śmiertelnie niebezpieczna. Czy jesteś gotowy, aby wziąć udział w najbardziej niesamowitym spektaklu, jaki widziałeś w życiu? Najpierw jednak uwierz. W ducha. W prastarych bogów. W świat mitów i legend. Za chwilę doświadczysz go na własnej skórze.
20:12:00
No comments
„Nienawiść, podobnie jak miłość, budzi emocje, które powodują, że działamy bez zastanowienia.”
Puerto Deseado – miasto, położone w malowniczej Patagonii, krainie geograficznej ulokowanej na terenie Argentyny i Chile, między oceanem Atlantyckim i Spokojnym. To był dzień jak każdy inny. Jadąc samochodem, nie spodziewałeś się, że za chwilę całe Twoje życie niepowtarzalnie się zmieni. Z prędkością znacznie przekraczającą dopuszczalną, wyprzedziło Cię luksusowe auto, którego kierowcę kilka chwil później minąłeś martwego. Tragiczny wypadek, zmiażdżona karoseria i żadnego żywego człowieka w zasięgu wzroku. Choć próbujesz, dla ofiary, która okazuje się kobietą, nie możesz już nic zrobić. Postanawiasz udać się do najbliższego miasteczka i zawiadomić o zdarzeniu odpowiednie służby. Wtedy jednak dostrzegasz w zdemolowanym pojeździe otwartą walizkę, z której wyłaniają się niezliczone pliki banknotów… Wiedziony impulsem i rozochocony tym, że nikt inny nie wie o zaistniałej sytuacji, postanawiasz zabrać ją ze sobą i zastanowić się nad tym, co z nią uczynić dopiero w domu. W tym momencie popełniasz pierwszy, brzemienny w konsekwencje błąd.
20:43:00
No comments
„W każdym z nas jest kawałek diabła i wojna bardzo szybko tworzy z człowieka bestię.”
Nie wiesz, ile pozostało jeszcze przed Tobą chwil – godzin, dni, tygodni, miesięcy, lat… Masz jednak mnóstwo planów i konsekwentnie realizujesz założone sobie cele. Właściwie robisz, co tylko Ci się zamarzy – korzystając z możliwości, która została Ci dana. Nie każdy jednak taką dysponował. Wojna… wojna zmienia wszystko. Odziera ludzi z ich codzienności, stawiając ich w sytuacjach, w których normalnie nigdy by się nie znaleźli. Zmusza do zabijania bliźnich i walki o przetrwanie oraz przystosowania się do warunków, do których nie powinien przywyknąć nikt.
21:07:00
No comments








