• Strona główna
  • O mnie
  • Współpraca

Opowiadam historie o historiach. Recenzuję literaturę - bo życie jest sztuką.

„(…) wracają wspomnienia z ostatniej wizyty w Kornwalii. Są ostre jak ciernie i przebijają zapory, które z takim trudem wznosiłam. Każda chwila tej wizyty była tak intensywna i tak przepełniona bólem, że chciałam je wszystkie wyrzucić z głowy.”

Rachel Abbott – Autorka, której książki zajmują na regale więcej niż półkę. Szesnaście powieści; część spośród nich przeczytana i oceniona przeze mnie wysoką notą. Czy jednak po stworzeniu tak dużej ilości historii Pisarka wciąż potrafi zaskoczyć i porwać w wykreowany przez siebie świat? Akcja osadzona w Kornwalii, którą darzę szczególną miłością, gwarantuje plus już na samym początku. Czy dalej jest tak samo kolorowo?

15:58:00 No comments

 „I może na tym polega cały urok życia? Człowiek musi mieć coś, o czym myśli, za czym tęskni, do czego chce wracać. Nie cieszy to, co zawsze możesz mieć na wyciągnięcie ręki.”

Zaskoczenie historią, znajdującą się za okładką… W tym roku spotkało mnie kilkukrotnie. Na paru opowieściach się zawiodłam. Inne sprawiły pozytywną niespodziankę w postaci czegoś, czego się nie spodziewałam. „Grzeszna i święta” zalicza się do tej drugiej kategorii, co cieszy podwójnie, w związku z tym, że jest to debiut – a trafienie na dobry wcale nie jest takie proste.

17:34:00 No comments

Ustrój monarchiczny panował w Polsce przez 773 lata, co jest doprawdy imponującym wynikiem. Ilu królów zarządzało naszym państwem? Wbrew pozorom, odpowiedź na to pytanie wcale nie jest taka prosta… Niektórzy uważają, że było ich 39 (8 tytularnych, 31 koronowanych). Historiografia skłania się jednak ku temu, iż było 29 koronowanych władców, w tym 12 elekcyjnych. Bezsprzecznie jednak nie każdy z nich zapisał się pozytywnie na kartach historii. Znaczna część monarchów, wskutek niefortunnych decyzji, nieudolnych rządów lub po prostu osobowości nieprzystającej do króla, przeszła na tak zwaną „ciemną stronę mocy”, okazując się bohaterami negatywnymi zarówno dla państwa, jak i jego poddanych. W swojej najnowszej książce Iwona Kienzler opisuje dziesięć takich postaci. Ja zaś, tym razem w nietypowej formie opinii, spróbuję pokrótce przedstawić Ci każdą z nich i wysunąć przeciwko nim najczęściej wysuwane zarzuty.   

17:39:00 1 comments

„Potworów nigdy nie było pod moim łóżkiem. Były w mojej głowie.”

Jeśli zamierzasz przeczytać w tym roku tylko jeden thriller – niech to będzie „Insomnia”.

„Dysonans poznawczy. Dlaczego przeszłość wydaje się nocą bardziej rzeczywista, bardziej namacalna niż za dnia? Duchy, upiory, zjawy… Wspomnienia.”

Zmiana kodu na cztery z przodu… Dla każdej kobiety to przełomowy dzień. Obawa przed wejściem w tak zwaną strefę cienia bywa przytłaczająca. Ty jednak drżysz przed tą datą z zupełnie innego powodu – kiedy miałaś zaledwie pięć lat Twoją matkę właśnie w chwili czterdziestych urodzin ogarnęło szaleństwo. Najpierw przez długi czas nie spała. Nocami nie potrafiła zmrużyć oka i włóczyła się po domu, wyglądając niczym zjawa z koszmarów i mamrocząc pod nosem niezrozumiałe ciągi liczb. A potem, dokładnie w czterdziestkę, przyszedł atak, który obrócił całe Twoje dziecięce życie w niwecz. Dom dziecka. Rodziny zastępcze. Rozdzielenie z siostrą, bo kto chciałby adoptować dwie kilkuletnie siostry? I ona, Twoja mama, która przecież dała Ci życie i miała Cię chronić, w zamkniętym zakładzie dla osób niebezpiecznych o zaostrzonym rygorze. Odkąd do niego trafiła, minęło 35 lat. Nie odwiedziłaś jej ani razu, nie mogąc jej wybaczyć tego, co uczyniła. Upłynęło prawie trzynaście tysięcy dni… Zbliżasz się do przeklętej czterdziestki i coraz częściej masz wrażenie, że zmieniasz się w tę szaloną kobietę – Twoją matkę. Matkę, która przewidziała, że tak właśnie się stanie…

 

17:37:00 No comments

„(…) tamta sprawa również nie była łatwa. Dała się oczarować człowiekowi, który potem okazał się mózgiem serii morderstw.”

Studia prawnicze są skomplikowane i wymagają ogromnego nakładu pracy. Choć radzisz sobie na nich bardzo dobrze, chcąc za wszelką cenę osiągnąć sukces, zdajesz sobie sprawę z tego, że już za chwilę czeka Cię wiele trudnych egzaminów. Na razie jednak nie zaprzątasz tym sobie głowy: wiesz, że dasz z siebie wszystko. Póki co Ciebie i trzy najważniejsze w Twoim życiu osoby czeka upragniony odpoczynek; swoisty restart przed powrotem do nauki – wycieczka na malowniczą wyspę Lilla Karlsö, położoną niedaleko szwedzkiej Gotlandii. Opuszczony skrawek ziemi, otoczony przez Morze Bałtyckie to idealne miejsce na to, aby oddać się błogiemu lenistwu. Towarzyszy Ci ukochany Simon, który ma na ten weekend szczególne plany, o których nie masz jednak jeszcze pojęcia oraz dwójka przyjaciół. Niedługo po tym, jak udaje Wam się rozlokować w wynajętym domku, postanawiacie się przespać, a już kolejnego ranka oddać zaplanowanym rozrywkom. Kiedy budzisz się w nocy, wydaje Ci się, że słyszysz dziwne dźwięki. Poza Wami na wyspie nie powinno być jednak nikogo innego, prawda? Wracasz do snu, ganiąc się w myślach za wybujałą wyobraźnię. Poranek jest wręcz rajski – promienie słońca odbijają się od wody, a otaczającą Was wielobarwną naturę mógłby na swym dziele uwiecznić każdy utalentowany malarz. Po posiłku udajecie się na plażę i oddajecie słodkiemu lenistwu. Zanim zapadniesz w drzemkę, zdążysz jeszcze pomyśleć tylko, że nigdy nie byłaś bardziej szczęśliwa…

18:25:00 1 comments

„Gdyby ktoś mu kilka lat temu powiedział, że będzie żył w leśnej osadzie, zabezpieczonej solidnym ogrodzeniem, pomyślałby, że ten ktoś naoglądał się zbyt dużo filmów fantastycznych albo że ma zaburzenia psychiczne. A jednak naprawdę stał teraz przed bramą i czekał na to, by go wpuszczono. Nie był to plan filmowy Gry o Tron czy podobnego serialu, ale rzeczywistość.”

Dawno, dawno temu lub wcale nie tak dawno… a może raczej pewnego dnia w mniej lub bardziej dalekiej przyszłości, była sobie pewna osada pośrodku lasu. Podczas gdy po zdelegalizowaniu religii i przewrocie w miastach, życie w nich zaczęło przypominać próbę przetrwania po apokalipsie zombie lub innych krwiożerczych stworów, osada miała się całkiem dobrze. Jej mieszkańcy od lat przygotowywali się na ten dzień, wskutek czego kiedy nadszedł, szybko stali się samowystarczalni. Zbudowali domy, którym daleko było do prymitywnych szałasów, nauczyli się oporządzać zwierzęta i wytwarzać własną, zdrową żywność, której nadmiar sprzedawali na pobliskim targu. Tworzyli zamkniętą grupę zaradnych osób, której funkcjonowanie przypominało rodzinę. I to nie taką, z którą dobrze wychodzi się tylko na zdjęciach: w jej obrębie każdy skoczyłby za każdego w przysłowiowy ogień. Osadnicy mieli się więcej niż dobrze, pomimo szalejącej na świecie zawieruchy – aż do chwili, kiedy złamali swoją naczelną zasadę i wpuścili w swoje szeregi kogoś z zewnątrz… mężczyznę o bardzo niecnych zamiarach.

12:45:00 No comments

„Zły policjant – taką otrzymał rolę. I zamierzał odegrać ją w swoim stylu. Jednak gdzieś podskórnie od samego początku uważał, że jest to fatalny pomysł.”

Często słyszy się, że wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, choć niektórzy powiedzieliby zapewne, że do Berlina. Ciesząca się sympatią wielu polskich czytelników Joanna Jax próbuje zaś zawiłymi zagadkami kryminalnymi ze sprytnie zakamuflowaną nutką historii romantycznej udowodnić, że ścieżki mogą wieść także do… Kairu. I to bynajmniej nie takiego, który jest dzisiaj chętnie wybieraną wakacyjną destynacją.

16:25:00 No comments

 „Przeanalizujmy mój sen sprzed kilku dni, czy nadaje się na powieść z wątkiem kryminalnym.”

Jak to często bywa w życiu, tak i w powieści – istnieją dwie drogi. W tradycyjnym, szkolnym ujęciu narrator może być pierwszoosobowy albo trzecioosobowy (tudzież abstrakcyjny lub wszechwiedzący) i niewiele może w tej materii zaskoczyć. Takie przynajmniej jest założenie, bowiem tutaj właśnie wchodzi Wojciech Wolnicki, cały na czarno i rzuca do czytelnika z zawadiackim uśmiechem: „Tak? No to patrz!”. Maniak mrocznych lektur oczywiście podejmuje rękawicę i nie może wyjść z podziwu, bo oto w końcu otrzymuje coś, czego jeszcze nie grali: historię opowiedzianą przez… głos w głowie głównego bohatera, będącego, notabene, bohaterem jednej z jego powieści. Voilà, chapeau bas i ave – można książkomaniaka zaskoczyć? Jeśli dawniej posługiwało się pseudonimem WW Gregory, to okazuje się, że a i owszem – a i jeszcze jak!


15:20:00 No comments

 „Nieważne, czy pomysł jest dobry czy nie. Naszym zadaniem jest go porządnie zrealizować.”

Jako kilkulatka uwielbiałam kreskówkę o mitologii egipskiej. Szkołę podstawową ukończyłam z oceną celującą, a do gimnazjum poszłam z całą przerobioną podstawą programową – opracowałam podręczniki we własnoręcznych notatkach w przeciągu jednych wakacji. Mrok czasów liceum, których nie wspominam dobrze, rozjaśniały mi jedynie rozszerzone zajęcia z historii. Wskutek życiowej zawieruchy odstąpiłam od zdawania matury z tego przedmiotu, czego do dzisiaj żałuję. Głównym obszarem moich zainteresowań były druga wojna światowa oraz starożytność. Dlatego tak – najnowsza propozycja Adriana Goldsworthy’ego, doktora i pasjonata historii, czyli „Vindolanda” zdecydowanie mi się podobała. Udowadnia ona w dodatku, że w powieści (a nie książce!) historycznej można… zawrzeć motywy rodem z thrillerów. Jak?

13:09:00 No comments
Nowsze posty
Strasze posty

O autorce

O autorce
Żona, kociara, maniaczka thrillerów, wielki ogarniacz życia. Recenzuję literaturę - bo życie jest sztuką. Opowiadam historie o historiach. Mail: kierownikoperacyjny.sp@gmail.com 💥

Kategorie

  • książki

Jestem tutaj

Statystyka odwiedzin

Stali czytelnicy

Archiwum

  • ▼  2026 (79)
    • ▼  cze (8)
      • Mariolina Venezia - Tajemnica Serra Venerdi - rec...
      • Michał Kuźmiński - Złodziej czasu - recenzja
      • Bartłomiej Ludwisiak - Belwood Quarry - recenzja
      • Łukasz Piper - Kryształowa wieża - recenzja
      • KN Haner - Tajemnice, które nas niszczą - recenzja
      • Iwona Sowińska - Rzeźbiarz z Maryland - recenzja
      • Magdalena Stępień - Kinnari. W gąszczu Tajlandii i...
      • Jaga Tuliszka - Jak nie teraz, to kiedy? - recenzja
    • ►  maj (20)
    • ►  kwi (10)
    • ►  mar (18)
    • ►  lut (13)
    • ►  sty (10)
  • ►  2025 (296)
    • ►  gru (20)
    • ►  lis (19)
    • ►  paź (30)
    • ►  wrz (25)
    • ►  sie (16)
    • ►  lip (22)
    • ►  cze (19)
    • ►  maj (38)
    • ►  kwi (24)
    • ►  mar (36)
    • ►  lut (24)
    • ►  sty (23)
  • ►  2024 (292)
    • ►  gru (18)
    • ►  lis (30)
    • ►  paź (30)
    • ►  wrz (27)
    • ►  sie (28)
    • ►  lip (25)
    • ►  cze (20)
    • ►  maj (21)
    • ►  kwi (22)
    • ►  mar (24)
    • ►  lut (29)
    • ►  sty (18)
  • ►  2023 (143)
    • ►  gru (17)
    • ►  lis (20)
    • ►  paź (15)
    • ►  wrz (14)
    • ►  sie (14)
    • ►  lip (15)
    • ►  cze (8)
    • ►  maj (10)
    • ►  kwi (9)
    • ►  mar (9)
    • ►  lut (7)
    • ►  sty (5)
  • ►  2022 (31)
    • ►  gru (1)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (2)
    • ►  wrz (2)
    • ►  sie (5)
    • ►  lip (2)
    • ►  cze (2)
    • ►  maj (2)
    • ►  kwi (3)
    • ►  mar (3)
    • ►  lut (4)
    • ►  sty (3)
  • ►  2021 (60)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (4)
    • ►  wrz (5)
    • ►  sie (5)
    • ►  lip (13)
    • ►  cze (9)
    • ►  maj (6)
    • ►  kwi (9)
    • ►  mar (4)
    • ►  lut (1)
  • ►  2020 (55)
    • ►  gru (1)
    • ►  lis (6)
    • ►  paź (5)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (3)
    • ►  lip (5)
    • ►  cze (6)
    • ►  maj (6)
    • ►  kwi (8)
    • ►  mar (6)
    • ►  lut (2)
    • ►  sty (4)
  • ►  2019 (40)
    • ►  gru (4)
    • ►  lis (4)
    • ►  paź (4)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (4)
    • ►  lip (5)
    • ►  cze (1)
    • ►  maj (5)
    • ►  kwi (2)
    • ►  lut (7)
    • ►  sty (1)
  • ►  2018 (96)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (4)
    • ►  wrz (5)
    • ►  sie (8)
    • ►  cze (8)
    • ►  maj (12)
    • ►  kwi (11)
    • ►  mar (13)
    • ►  lut (14)
    • ►  sty (17)
  • ►  2017 (197)
    • ►  gru (6)
    • ►  lis (11)
    • ►  paź (9)
    • ►  wrz (16)
    • ►  sie (24)
    • ►  lip (20)
    • ►  cze (17)
    • ►  maj (19)
    • ►  kwi (16)
    • ►  mar (18)
    • ►  lut (8)
    • ►  sty (33)
  • ►  2016 (81)
    • ►  gru (15)
    • ►  lis (23)
    • ►  paź (17)
    • ►  wrz (11)
    • ►  sie (11)
    • ►  cze (2)
    • ►  lut (2)
  • ►  2015 (8)
    • ►  lis (1)
    • ►  cze (1)
    • ►  maj (1)
    • ►  mar (1)
    • ►  lut (2)
    • ►  sty (2)
  • ►  2014 (18)
    • ►  gru (1)
    • ►  lis (1)
    • ►  paź (1)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (1)
    • ►  kwi (4)
    • ►  mar (4)
    • ►  lut (1)
    • ►  sty (2)
  • ►  2013 (18)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (4)
    • ►  wrz (1)
    • ►  sie (2)
    • ►  lip (1)
    • ►  cze (3)
    • ►  lut (3)
    • ►  sty (2)
  • ►  2012 (14)
    • ►  gru (1)
    • ►  paź (5)
    • ►  cze (2)
    • ►  kwi (1)
    • ►  mar (3)
    • ►  lut (2)
  • ►  2011 (12)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (2)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (1)
    • ►  lip (1)
    • ►  mar (1)

Created with by ThemeXpose | Distributed By Gooyaabi Templates