Dzisiejszej nocy odwiedzi Cię wyjątkowy strach – „Gość z koszmaru”; przerażającego snu, z którego zbudzisz się z krzykiem, z czołem zroszonym potem i skotłowaną pościelą. Może będzie to ten rodzaj mary, niepozwalający Ci przed nim uciec. Rozgrywający się pod przesuwającymi się zbyt szybko powiekami horror, wyśniony przez Ciebie lub… stworzony przez amerykańskiego Autora, piszącego pod pseudonimem J. H. Markert. Przedstawiam Ci najlepszą tegoroczną mroczną książkę, po lekturze której już nigdy nie spojrzysz tak samo na ćmę; powieść z idealnie budowanym napięciem, właściwą ilością plot twistów i zjawami, wynurzającymi się z ciemności w odpowiednich momentach. Jeżeli oczekujesz mało realistycznych jump scare’ów, rodem z rzekomo budzącej grozę produkcji klasy Z – to nie ten adres. Jeśli natomiast lubisz się bać i przygładzać z pewną dozą niepewności gęsią skórkę, która pojawiła się na Twoim ciele… będziesz urzeczony wizytą „Gościa z koszmaru”; historią, którą chętnie widziałabym zekranizowaną i obejrzała przy zgaszonym świetle. A Ty… cóż, po tych wyjątkowych nawiedzinach, z pewnością zapalisz je, zanim zaśniesz. A może nie zmrużysz oczu wcale, z obawy o to, co może Cię odwiedzić.
Przypomnij sobie teraz najbardziej przerażające z nocnych koszmarów. Wyobraź
je sobie bardzo dokładnie, uwzględniając wszystkie mroczne detale. Poczuj
zapachy, usłysz dźwięki, dotknij zła. Spójrz na to, czego tak się boisz.
Skosztuj trucizny. Jakie uczucia Ci towarzyszą? Przez jakie odczuwane emocje tak
szybko bije Ci serce? Pomyśl, że mająca nietypowe zdolności osoba, uwięziła każdą
z Twoich najgorszych mar, zamykając ją między kartami magicznej książki i
uwalniając Cię od nich na zawsze. Śpisz spokojnie. Śnisz bajkowo. A potem
przychodzi uosobienie Diabła; ten, który po kolei otwiera każdą z pełnych
najstraszniejszych iluzji ksiąg… Co ujrzysz dziś wśród sennych urojeń, którego „Gościa
z koszmaru” spotkasz?
.png.jpg)

.jpg)
.png.PNG)