Charon. Wyszukanie wymowna nazwa dla znajdującego się w amerykańskiej Wirginii hrabstwa. Prorocza? A może zaczerpnięta z przeszłości, w jakiej ta kraina zmieniła się w obszar rodem z koszmarów? Dziś składają się na nią: wielorasowa mieszanka ludności, niezliczony wybór kościołów najróżniejszych wyznań i rodziny, które wiedzą o sobie nawzajem niemalże wszystko. Poza tym, że dzisiaj na trwożący moment zatrzyma się tu serce każdego obywatela. Biznesmena, emeryta, repatrianta wojennego, sklepikarza, zbieracza owoców i samego szeryfa – bez różnicy.
Strzelanina w szkole, uzbrojony napastnik nieznanej tożsamości. Jedno zdanie, jakie ma moc chwilowego zamrożenia małego wycinka wszechświata, nim zawładnie nim adrenalina napędzająca do natychmiastowego działania i zneutralizowania zagrożenia. Jeśli w budynku nie znajdowało się Twoje dziecko - może akurat był tam syn Twojej siostry, córka przyjaciela mieszkającego za płotem albo bliźniaki dorabiające na farmie. Znasz Charończyków, co do jednego. Czy niektórzy z nich właśnie przestali oddychać? Przecież poszli tylko do placówki edukacyjnej - ze skrzętnie przygotowanymi tornistrami, uśmiechem na ustach i chęcią tyleż nabycia wiedzy, co zajścia za skórę nauczycielom rojbrowaniem na przerwach; zwykła codzienność. Kto opuści ją żywy? Jak wiele nabojów zdążył już celnie zużyć najprawdopodobniej niezrównoważony oprawca?
“Hrabstwo Charon zbudowano z krwi i ciemności. Dosłownie i w przenośni.”
S.A. Cosby zdążył w przeszłości oczarować mnie powieścią “Kolczaste łzy”. Bez wątpienia to jeden z tych Pisarzy, jacy mają moc wyznaczania zupełnie nowych standardów w literaturze. Zdania postawione męsko, wręcz ostro, splatają się w jego książkach z zahaczającymi o poetyckie – i wirują w hipnotyzującym tańcu. Wątki kryminalne naznaczają społeczne. Autora postrzega się zaś jako wirtuoza realizmu magicznego. Poprzeczka tkwiła wysoko. Czy najnowsza propozycja czytelnicza sprostała moim oczekiwaniom?

.png)
.png)

.png.PNG)
.png)