• Strona główna
  • O mnie
  • Współpraca

Opowiadam historie o historiach. Recenzuję literaturę - bo życie jest sztuką.

Hydrolat jest kosmetykiem uniwersalnym, przez co można z całą mocą stwierdzić, że powinien się znajdować w każdej łazience. Jeśli ma natrualny skład (co koniecznie należy sprawdzić przed zakupem), można go używać na wiele sposobów. To doskonały podkład nawilżający pod olejowanie włosów, świetny zamiennik toniku do twarzy czy odświeżająca mgiełka do całego ciała. W kalendarzu kosmetycznym Pure Beauty znalazłam w grudniu propozycję marki Nature Queen w wariancie pokrzywowym, która bardzo mi się spodobała. Z jakiego powodu? 

11:01:00 1 comments
Święta Bożego Narodzenia już za nami - choć muszę przyznać, że w tym roku odliczanie do nich było wyjątkowo przyjemne. Stało się tak nie tylko za sprawą jak zawsze pięknie ubranej choinki czy kupowania magicznych prezentów dla najbliższych - ale również z powodu kalendarza adwentowego, którego kolejne okienka powodowały uśmiech na mojej twarzy i sprawiały, że czekanie na Gwiazdkę nabrało zupełnie nowego charakteru. W natłoku dbaniu o zakupy, gotowanie czy sprzątanie domy na Święta, łatwo zapomnieć o chwili na oddech i wynagrodzenie siebie samej - dziękuję, Pure Beauty, że Wasze pudełko Merry Christmas and Happy New Year w stu procentach o to zadbało. 

Sprawdźmy, jak wyglądała zawartość kalendarza adwentowego Pure Beauty. Już na początku przyznam jednak, że jej zróżnicowanie, jakość oraz dopasowanie do moich potrzeb, znacznie przekroczyły moje najśmielsze oczekiwania. 

Kalendarz adwentowy Pure Beauty - zawartość:

10:24:00 No comments
W tym roku odliczanie do Świąt Bożego Narodzenia umilało mi otwieranie kolejnych okienek z kalendarza kosmetycznego Pure Beauty, w którym znalazło się nie tylko wiele produktów do pielęgnacji włosów czy twarzy, ale również niespodzianek z innych kategorii. Jedną z nich była miniaturka perfum Versace Bright Crystal, których nie miałam okazji do tej pory poznać, pomimo tego że jestem zapaloną perfumoholiczką, mającą w kolekcji kilkadziesiąt flakonów. W końcu dowiedziałam się, o co tyle szumu... i całkowicie przepadłam. Rozumiem już doskonale, dlaczego tak wiele kobiet kocha te perfumy. 


10:01:00 No comments
W kalendarzu adwentowym Pure Beauty pod jednym z tajemniczych okienek znalazłam trio, które bardzo mnie ucieszyło. Mowa o trzech odżywkach marki Anwen, które są w stanie doskonale zadbać o równowagę PEH włosów, dostarczając im trzech rodzajów niezbędnych substancji - protein, emolientów oraz humektantów. Cały zestaw spodobał mi się na tyle, że postanowiłam przedstawić go Wam w osobnym poście. Dlaczego? Sprawdźmy! 

09:31:00 No comments

„Jeśli czegoś pragniesz, czasem musisz być gotowa zaryzykować. A jeśli to zrobisz – czeka Cię wspaniała nagroda.”

Jesteś piękna. Przecież zawsze możesz być jeszcze piękniejsza. Jesteś doceniana. Dlaczego nie zyskać więcej poważania? Jesteś młoda. Co jednak szkodzi, by odmłodzić się bardziej? Masz władzę. Przecież da się ją zwiększyć. Posiadasz umiejętności. Poszerzasz je jak i kiedy tylko się da. Więcej, goręcej, cudowniej. Zapominasz o najważniejszym: lepsze jest największym wrogiem dobrego. Wszystko ma swoją cenę – a już szczególnie sukces, okupiony mnogością krwawych ofiar.

 

12:24:00 No comments

 „Przyczyną nigdy nie jest jedno wydarzenie, prawda? To suma drobnostek. Niewielkie pęknięcia, zadrapania i odpryski, których nie da się naprawić ani skleić. Wszystko się psuje. Nigdy nie będzie takie jak oryginał.”

Choć najczęściej zajmuję się pisaniem mrocznych powieści, których suspensy wywołują całą chmarę ciarek u czytelników, niekiedy praca nad zarysem książki przekształca się w coś zupełnie innego. Czasem tekst jest zbyt krótki, a rozciąganie go na siłę nie wróży niczego dobrego. Bywa że wydawca nie jest z niego zadowolony, więc porzucam dalszą pracę nad daną treścią. Zdarza się też, że jakaś myśl nagle przychodzi mi do głowy i naprędce ją zapisuję. Po rozwinięciu stanowi ona jednak tylko (albo i aż) opowiadanie. Tak właśnie powstało „Spojrzenie w mrok” – zbiór jedenastu historii; jedenastu odcieni makabry, pozwalających na zerknięcie w oczy ciemności, przybierającej najróżniejsze oblicza.


12:54:00 No comments

„Ale Ciebie ciekawi co innego, prawda? Chcesz wiedzieć, czy jestem takim potworem, jak wszyscy twierdzą. Odpowiedź brzmi: nie. I tak.”

Śmierć może być przypadkowa… jak crescendo w muzyce. Rzadko kiedy jednak jest. Częściej bywa boleśnie powolna – wówczas gdy następuje za życia. Dokładnie tak jak w utworze Anny Wyszkoni za starych dobrych czasów zespołu Łzy: „sprawny umysł mam, jednak martwe ciało – wszystko słyszę i czuję; po prostu wegetuję.” Właśnie tak jest w Twoim przypadku. Niesławna Lenora Hope, w wieku lat siedemnastu oskarżona o zamordowanie całej swojej rodziny: ojca, matki oraz siostry; dzisiaj przyspawana do zaledwie jednego z mnóstwa pokoi w wielkiej rezydencji położonej na szczycie klifu. Okrzyknięta morderczynią – choć zabrakło dowodów, aby postawić Cię w stan oskarżenia. Miejska legenda, o której krążą okrutne rymowanki. Choć pozostajesz na wolności – mając siedemdziesiąt lat… tak naprawdę od dawna jesteś całkowicie martwa. Tylko Ty znasz prawdę o tym, co wydarzyło się tamtej nocy pięćdziesiąt cztery lata wcześniej. I po całym tym czasie przymusowej izolacji w straszącym wszystkich domiszczu, postanowiłaś w końcu przemówić. Opowiedzieć swoją historię, własną wersję prawdy, choć… na skutek udarów i mowę Ci odebrano. Jesteś jednak zdeterminowana, aby wszyscy w końcu dowiedzieli się co się stało. Kto zabił? Dlaczego? Wszakże: „To przecież stanowi największą zagadkę. Musiał być jakiś powód. Nikt nie morduje całej swojej rodziny bez żadnego powodu.” Choć… może po prostu ogarnęło go chwilowe szaleństwo, rodem z Amityville, jako że Twojemu domowi wcale nie jest do niego daleko?


18:37:00 No comments

„Możliwe, że bardzo się mylisz. Może przestaniemy snuć domysły i po prostu znajdziemy tę osobę, mężczyznę lub kobietę? Kogoś, kto ma powody, by posunąć się do morderstwa. Kogoś, kto żyje wśród nas.”

W księgarni można znaleźć książki o piękniejszych lub mniej atrakcyjnych okładkach i lepszej lub gorszej fabule. Da się w niej nabyć ręcznie robione zakładki i kupić podarek dla niemalże każdego. Istnieje również nikłe podobieństwo, że znajdziesz w niej… nieboszczyka. Dokładnie to stało się w ubiegłym roku w prowadzonej przez Ciebie All’s well, którą odziedziczyłaś po zmarłej cioci, będącej dla Ciebie niezwykłym oparciem. Po tamtym zdarzeniu stali klienci stronili od odwiedzania księgarni. Dziś jednak powoli do Ciebie wracają, a Ty wymyślasz coraz to ciekawsze sposoby na to, aby na powrót przywrócić biznesowi dawną świetność. Wątpliwej jakości szczęście do odnajdywania zmarłych chyba się jednak Ciebie ima… tym razem bowiem natrafiasz na trupa podczas pozornie sielskiej wycieczki do sąsiedniego miasteczka, odbytej w towarzystwie błyskotliwego, małoletniego syna sąsiadki oraz pisarza kryminałów Jacka, który staje się Ci coraz bliższy, choć jeszcze nie chcesz tego przyznać. Co gorsza, okazuje się, że dryfujące w mroźnej wodzie okalającej molo zwłoki są Ci doskonale znane – a raczej były, jeszcze za życia.

20:46:00 No comments

 „Na początku widzę tylko jodły, a potem pojawia się cyrk: opatulony śniegiem i lśniący w półmroku, dziwny i piękny jak nowo narodzona baśń.”

Witaj w cyrku osobliwości o niezwykłej mocy przyciągania, który najpierw otuli Cię płachtą hipnotyzującego przedstawienia, aby po chwili porwać w wir występu nasączonego pradawną magią, którego finalna sztuczka może się jednak okazać… śmiertelnie niebezpieczna. Czy jesteś gotowy, aby wziąć udział w najbardziej niesamowitym spektaklu, jaki widziałeś w życiu? Najpierw jednak uwierz. W ducha. W prastarych bogów. W świat mitów i legend. Za chwilę doświadczysz go na własnej skórze.

20:12:00 No comments
Nowsze posty
Strasze posty

O autorce

O autorce
Żona, kociara, maniaczka thrillerów, wielki ogarniacz życia. Recenzuję literaturę - bo życie jest sztuką. Opowiadam historie o historiach. Mail: kierownikoperacyjny.sp@gmail.com 💥

Kategorie

  • książki

Jestem tutaj

Statystyka odwiedzin

Stali czytelnicy

Archiwum

  • ▼  2026 (79)
    • ▼  cze (8)
      • Mariolina Venezia - Tajemnica Serra Venerdi - rec...
      • Michał Kuźmiński - Złodziej czasu - recenzja
      • Bartłomiej Ludwisiak - Belwood Quarry - recenzja
      • Łukasz Piper - Kryształowa wieża - recenzja
      • KN Haner - Tajemnice, które nas niszczą - recenzja
      • Iwona Sowińska - Rzeźbiarz z Maryland - recenzja
      • Magdalena Stępień - Kinnari. W gąszczu Tajlandii i...
      • Jaga Tuliszka - Jak nie teraz, to kiedy? - recenzja
    • ►  maj (20)
    • ►  kwi (10)
    • ►  mar (18)
    • ►  lut (13)
    • ►  sty (10)
  • ►  2025 (296)
    • ►  gru (20)
    • ►  lis (19)
    • ►  paź (30)
    • ►  wrz (25)
    • ►  sie (16)
    • ►  lip (22)
    • ►  cze (19)
    • ►  maj (38)
    • ►  kwi (24)
    • ►  mar (36)
    • ►  lut (24)
    • ►  sty (23)
  • ►  2024 (292)
    • ►  gru (18)
    • ►  lis (30)
    • ►  paź (30)
    • ►  wrz (27)
    • ►  sie (28)
    • ►  lip (25)
    • ►  cze (20)
    • ►  maj (21)
    • ►  kwi (22)
    • ►  mar (24)
    • ►  lut (29)
    • ►  sty (18)
  • ►  2023 (143)
    • ►  gru (17)
    • ►  lis (20)
    • ►  paź (15)
    • ►  wrz (14)
    • ►  sie (14)
    • ►  lip (15)
    • ►  cze (8)
    • ►  maj (10)
    • ►  kwi (9)
    • ►  mar (9)
    • ►  lut (7)
    • ►  sty (5)
  • ►  2022 (31)
    • ►  gru (1)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (2)
    • ►  wrz (2)
    • ►  sie (5)
    • ►  lip (2)
    • ►  cze (2)
    • ►  maj (2)
    • ►  kwi (3)
    • ►  mar (3)
    • ►  lut (4)
    • ►  sty (3)
  • ►  2021 (60)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (4)
    • ►  wrz (5)
    • ►  sie (5)
    • ►  lip (13)
    • ►  cze (9)
    • ►  maj (6)
    • ►  kwi (9)
    • ►  mar (4)
    • ►  lut (1)
  • ►  2020 (55)
    • ►  gru (1)
    • ►  lis (6)
    • ►  paź (5)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (3)
    • ►  lip (5)
    • ►  cze (6)
    • ►  maj (6)
    • ►  kwi (8)
    • ►  mar (6)
    • ►  lut (2)
    • ►  sty (4)
  • ►  2019 (40)
    • ►  gru (4)
    • ►  lis (4)
    • ►  paź (4)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (4)
    • ►  lip (5)
    • ►  cze (1)
    • ►  maj (5)
    • ►  kwi (2)
    • ►  lut (7)
    • ►  sty (1)
  • ►  2018 (96)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (4)
    • ►  wrz (5)
    • ►  sie (8)
    • ►  cze (8)
    • ►  maj (12)
    • ►  kwi (11)
    • ►  mar (13)
    • ►  lut (14)
    • ►  sty (17)
  • ►  2017 (197)
    • ►  gru (6)
    • ►  lis (11)
    • ►  paź (9)
    • ►  wrz (16)
    • ►  sie (24)
    • ►  lip (20)
    • ►  cze (17)
    • ►  maj (19)
    • ►  kwi (16)
    • ►  mar (18)
    • ►  lut (8)
    • ►  sty (33)
  • ►  2016 (81)
    • ►  gru (15)
    • ►  lis (23)
    • ►  paź (17)
    • ►  wrz (11)
    • ►  sie (11)
    • ►  cze (2)
    • ►  lut (2)
  • ►  2015 (8)
    • ►  lis (1)
    • ►  cze (1)
    • ►  maj (1)
    • ►  mar (1)
    • ►  lut (2)
    • ►  sty (2)
  • ►  2014 (18)
    • ►  gru (1)
    • ►  lis (1)
    • ►  paź (1)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (1)
    • ►  kwi (4)
    • ►  mar (4)
    • ►  lut (1)
    • ►  sty (2)
  • ►  2013 (18)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (4)
    • ►  wrz (1)
    • ►  sie (2)
    • ►  lip (1)
    • ►  cze (3)
    • ►  lut (3)
    • ►  sty (2)
  • ►  2012 (14)
    • ►  gru (1)
    • ►  paź (5)
    • ►  cze (2)
    • ►  kwi (1)
    • ►  mar (3)
    • ►  lut (2)
  • ►  2011 (12)
    • ►  gru (2)
    • ►  lis (2)
    • ►  paź (2)
    • ►  wrz (3)
    • ►  sie (1)
    • ►  lip (1)
    • ►  mar (1)

Created with by ThemeXpose | Distributed By Gooyaabi Templates