Ciągle nawiedza Cię wspomnienie... Szybkie sięgnięcie po broń, strzał, upadające ciało. Jako początkujący funkcjonariusz policji spanikowałeś i pozbawiłeś człowieka życia. Potem krótkie śledztwo, które co prawda uwolniło Cię od zarzutów, jednak nie od wyrzutów sumienia i nocnych koszmarów. Pół roku bezczynnego gapienia się w ścianę i odtwarzania w pamięci raz za razem tamtego wydarzenia. Tego, które pozbawiło Cię ukochanej kobiety. Nie mogąc znieść Twojego milczenia i pustych oczu, wyjechała wraz z nienarodzonym jeszcze dzieckiem do odległej Wielkiej Brytanii. Nawet nie próbowałeś jej zatrzymać, choć do ostatniej chwili czekała na jakiś gest z Twojej strony.
„Nadal mam przed oczami spakowaną walizkę w kolorze zgniłej zieleni. Gdy Alina wychodziła, zatrzymała się w drzwiach. Długo na mnie patrzyła, zanim skierowała się do windy. Chyba czekała. Teraz jestem pewien, że czekała, aż ją zatrzymam. Nie miałem siły. Nie chciało mi się ruszyć z kanapy.”
Straciłeś wszystko, ale życie toczy się dalej. Odszedłeś więc ze służby i stałeś prywatnym detektywem. Zawód w sam raz dla Ciebie... Idealnie się do niego nadajesz. Twoje zgorzknienie i brak złudzeń co do otaczającej rzeczywistości uczyniły Cię odpornym na brud ludzkich uczynków.
„Nie
przyjmuję zleceń od znerwicowanych przestępców ani od tych, którzy mogą mieć
nierówno pod sufitem. Nie mam kwalifikacji psychiatrycznych, więc unikam tematu
jak ognia. Moją specjalnością są zdrady małżeńskie.”



.png.PNG)