Witajcie, Kochani.
Jako zwolenniczka długiego (jeśli by nie rzec: zbyt długiego) wylegiwania się w wannie uwielbiam wszelkiego rodzaju płyny i sole do kąpieli. W przypadku tych pierwszych najważniejszy jest dla mnie ogrom bąbelków, w przypadku tych drugich zaś aromatyczny zapach i zabarwienie wody. Ostatnio trafiłam na produkt stricte ciekawy- alpejską kąpiel mleczną z ekstraktami z ziół i miodem marki Bingospa. W opakowaniu wygląda zachęcająco- jak drobna i delikatniejsza sól do kąpieli. Jak sprawdza się podczas pluskania?








