Mały jest ten świat - muszę stwierdzić, zważywszy na fakt, że dzisiaj mam przyjemność przedstawić Ci debiutancką książkę Autora, który... pochodzi z mojej rodzinnej miejscowości a poza tym kończył to samo liceum co ja. Tego rodzaju zaskoczenia zawsze uśmiechają, jako że zdarzają się mniej często niż rzadko. 😉 Szczerość niezmiennie pozostaje moją domeną, co z pewnością wielokrotnie już zauważyłeś, zatem o żadnej taryfie ulgowej nawet w tak wyjątkowym przypadku nie może być mowy. Co cieszy, “Intryga” okazała się niezwykle wciągającym thrillerem. Czy jednak koneser gatunku może nazwać go idealnym?
“Jak to możliwe, że w jednej sekundzie nasze życie rozbija się jak zwierciadło na tysiące małych kawałków i nic nie zależy od nas?”
W założeniu ten wieczór miał być jak wszystkie inne. Choć może nieco bardziej wyjątkowy, że planowałaś dziś z mężem świętować własne urodziny. Jeszcze nie trzydzieste, choć niewiele do nich pozostało. Nie możesz się doczekać, aż zobaczysz Olivera, zatem dzwonisz do niego chwilę po tym, jak kończysz pracę. Telefon zastaje go podczas gotowania - czynności, która zawsze wychodziła mu więcej niż doskonale. Ustalacie, iż w drodze powrotnej kupisz jeszcze wino, żeby mieć czym wnieść toast za przysłowiowy kolejny krzyżyk w kalendarzu. Poza tym będzie doskonale pasowało do przyrządzanej przez męża kolacji. Podczas wizyty w sklepie Twoją uwagę zwraca przyglądający Ci się mężczyzna. Prezentuje się cokolwiek niecodziennie a do tego masz wrażenie, że wpatruje się w Ciebie przesadnie intensywnie. Kiedy jednak Wasze spojrzenia się spotykają, natychmiast umyka do innej alejki. Szybko wyrzucasz to wydarzenie z pamięci, uznając je za mało istotne. Szczególnie, że już za chwilę całą Twoją uwagę skradnie o wiele dramatyczniejsza sytuacja... Nikt nie mógł Cię bowiem przygotować na widok, jaki zastaniesz po powrocie do domu.
.png)


.png)
3.png)