Cześć, Kochani.
Całkiem niedawno zafundowałam mini domowe spa moim stopom oraz dłoniom dzięki nowościom marki 7th Heaven, których formuła bardzo mnie zaciekawiła. Nie spotkałam się jeszcze bowiem z maską w formie skarpetek i rękawiczek. Co prawda gościły już u mnie skarpetki złuszczające (okropna przygoda) i nawilżające plasterki na pięty, które również niestety się nie sprawdziły, ale z maską w takich wydaniach nie miałam jeszcze styczności. Jak się sprawdziły?
















































