Choć każdy przynajmniej raz zastanawiał się nad tym, jak w istocie wygląda życie za murami więzienia, większość ludzi nie przekona się o tym osobiście. Tym chętniej sięgamy po produkcje filmowe i serialowe oraz książki, które w mniej lub bardziej rzeczywisty sposób prezentują pozbawioną wolności rzeczywistość. Z właśnie taką propozycją przybyła do nas dziennikarka śledcza i scenarzystka Ewa Ornacka. „Skazaną” można uznać za unikatową z wielu względów. Chociaż jej narratorką jest Beata Krygier, były asesor sądowy, Autorka oprócz przedstawienia historii tej tajemniczej kobiety, poważyła się także na przytoczenie opowieści o mnóstwie innych znanych osadzonych, okraszonych w dodatku doniesieniami prasowymi. Całość przypomina mieszankę reportażu i wywiadu, będącą czymś stosunkowo rzadko „granym” w polskiej literaturze. Pomimo tego, mam mieszane odczucia względem tej pozycji. O realiach kobiet za kratami więzień czytało mi się ciekawie, natomiast wartość merytoryczna „Skazanej” i przesłanie, które momentami się z niej wyłania, nie do końca do mnie trafiają. Dlaczego?


